Można powiedzieć, że dotychczasowa korekta przebiega w sposób pomyślny dla posiadaczy dolara, bowiem nie przekroczyła ona 38,2% zniesienia, zeszłotygodniowej fali spadkowej, zatem amerykańska waluta ma tu nadal przewagę.
USD/JPY
Podobnie sytuacja przedstawia się na dolarjenie. Mamy tu do czynienia z niewielkim horyzontem w zakresie ok. 109.06/66 i jak na razie nie udało się żadnej ze stron trwale wybić poza ten zakres. Posiadaczy dolara cieszyć może zapewne fakt, że ten krótkoterminowy trend horyzontalny ma miejsce tuż przy maksimach ostatniej fali wzrostowej, bowiem często taka sytuacja przekłada się na kontynuację poprzedniego ruchu (brak siły strony przeciwnej na wyznaczenie głębszej korekty). Jeśli faktycznie popyt ponownie zyskałby przewagę ceny winny dotrzeć do poziomu ok. 110.30, gdzie znajduje się 161,8% wysokości fali spadkowej sprzed dwóch tygodni.
EUR/JPY
Krótkoterminowe niezdecydowanie widoczne jest obecnie na parze eurojena. Wczoraj doszło tu ponownie do testu około tygodniowej linii trendu wzrostowego, która została po raz kolejny wybroniona. Tym samym zaczyna ona coraz bardziej zyskiwać na wiarygodności, zatem można się spodziewać silniejszego sygnału po jej ewentualnym przebiciu. Wspomniane wsparcie zlokalizowane jest przy cenie 131.50 i jego przekroczenie kazałoby się liczyć z możliwością ponownego zejścia do dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które zlokalizowane jest aktualnie w okolicach 130.50. Oporem jest teraz cena 133.00 i wyjście rynku wyżej zwiastowałoby przedłużenie korekty ostatniego, 2-miesięcznego trendu umocnienia jena. Jak na razie ma się on dobrze.