Optymizm szerokiego rynku studziły nieco rosnące ceny ropy. Przekładało się to jednak pozytywnie na notowania koncernów naftowych. Losy sesji właściwie zostały przesądzone już na początku - po wzroście rynek wszedł w konsolidację i utrzymał się w niej do końca dnia. Dzięki piątkowemu wzrostowi DJIA i S&P500 wybiły się z blisko miesięcznej konsolidacji. Powinno to zapowiadać kolejną, ale już krótszą, falę wzrostową.
Sesja w USA nie wpłynie na nasz rynek. Lekko negatywnie na sentyment rynkowy może natomiast przełożyć się fiasko piątkowego szczytu Unii Europejskiej. Nie jest to czynnik, który spowodowałby spadki, ale będzie przeszkadzał w kontynuacji zwyżki. Do ostrożności skłaniać też będą słabe dane dotyczące majowej dynamiki produkcji przemysłowej, chociaż z drugiej strony stanowią pretekst do gry pod większą obniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP (następny wtorek i środa). Sam obraz techniczny rynku jest obecnie pozytywny. W piątek WIG20 pokonał poziom kwietniowego szczytu na 2024 pkt. Teraz poziom ten stał się pierwszym wsparciem dla indeksu. Wskaźniki techniczne potwierdziły piątkowy wzrost, zastrzeżenia mieć można tylko do dużego wykupienia rynku. WIG20 znajduje się blisko górnej linii miesięcznego kanału wzrostowego, która w dalszym ciągu może stanowić silny opór dla indeksu. Dzisiaj linia przebiega na wysokości ok. 2045 pkt. Pozytywnie na tle rynku mogą zachowywać się w dalszym ciągu KGHM i PKN. Surowce od kilku dni zyskują na wartości, a tendencja ta była kontynuowana również w trakcie piątkowej sesji.