Co istotne, takie zachowanie się kursu nadal nie przekreśla ukształtowania się formacji odwróconej głowy z ramionami, która stanowiłaby tu formację zapowiadającą odwrócenie ostatniej tendencji aprecjacyjnej dolara. Warunkiem byłby jednak teraz wzrost i przebicie linii szyi, która zlokalizowana jest przy cenie 1.2270. Kolejne, podażowe poziomy znajdują się przy 1.2350 i oraz 1.25. Jeśli jednak z obecnych okolic rynek ponownie cofnie się w dół, to możliwość uformowania RGR w zasadzie zostałaby już odsunięta i wówczas powinniśmy być świadkami ponownej próby zejścia na nowe minima, czyli pod poziom 1.2015.
USD/JPY
Posiadacze amerykańskiej waluty zaczynają mieć również coraz większe problemy na dolarjenie. Udało się tu bowiem podaży doprowadzić do utworzenia formacji podwójnego szczytu, natomiast podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej ceny zeszły już pod poziom linii szyi, czyli ok. 108.50. Aktualnie widoczne jest odreagowanie do tych okolic. Poziom ten jest teraz oczywiście najbliższym oporem. Jeśli nie udałoby się kupującym trwale powrócić nad tę cenę, to liczyć należałoby się z ponownym atakiem sprzedających, co przełoży się na test okolic 107.50, gdzie znajduje się dolne ograniczenie około 1,5-miesięcznego kanału wzrostowego. W przypadku wariantu krótkoterminowego umocnienia dolara, oporu doszukiwałbym się przy cenie 109.06.
EUR/JPY
Wczorajsza fala osłabienia dolara względem jena przełożyła się również na umocnienie japońskiej waluty względem euro. Podaży udało się nawet doprowadzić do przebicia krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest aktualnie przy cenie 132.00. Obecnie generowany jest ruch powrotny do jej poziomu i zachowanie się kursu w najbliższych godzinach będzie kluczowe dla dalszego kierunku zmian cen. Jeśli z okolic 132.00 sprzedający euro ponownie staną się bardziej aktywni, to liczyć należałoby się ze skierowaniem cen w stronę minimów sprzed dwóch tygodni, które znajdują się na poziomie 130.72. Wówczas trend spadkowy winien być kontynuowany, a wspomniany wyżej poziom przekroczony. Jeśli jednak aktualny ruch powrotny zdołałby się jednak pogłębić, to liczyć należałoby się z ponowną próbą sforsowania 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 133.00. Dopiero jej przebicie stanowiłoby sygnał odwrócenia aktualnej tendencji spadkowego, z którą od kwietnia mamy do czynienia.