Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Tydzień zaczęliśmy od osłabienia amerykańskiej waluty względem euro. Tym samym nadal utrzymywany jest zeszłotygodniowy dołek przy 1.20. Póki nie zostanie on trwale przekroczony, mówić można o wyhamowaniu tendencji spadkowej (umocnienia dolara), z którą mamy do czynienia od wielu tygodni. Rynek jest w tej chwili w dość istotnym miejscu.

Publikacja: 28.06.2005 08:15

Warto tu zwrócić uwagę na zachowaniu cen w okolicach 1.23, bowiem przekroczenie tego poziomu byłoby równoznaczne z pojawieniem się formacji podwójnego dna, z zasięgiem do ok. 1.26. Nieco wyżej podaży spodziewać można się jeszcze przy czerwcowym maksimum na 1.2350. Dopiero trwałe wybicie pod 1.20 sugerowałoby zakończenie aktualnej konsolidacji i tym samym powinniśmy być świadkami pojawienia się kolejnej fali umocnienia amerykańskiej waluty.

USD/JPY

Ciekawa sytuacja ma aktualnie miejsce na dolarjenie. Ceny doszły właśnie do poziomu maksimów z ostatnich tygodni, czyli całego trendu wzrostowego, które zlokalizowane są przy cenie ok. 109.70. Ich trwałe przekroczenie sugerowałoby pojawienie się kolejnej fali wzrostowej. Warto również zauważyć, że wspomniany poziom pokrywa się obecnie z górnym ograniczeniem średnioterminowego, wzrostowego kanału, zatem wybicie ponad jego poziom również powinno zachęcić popyt do działania. Najbliższym wsparciem jest teraz poziom krótkoterminowej, przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 108.90. Zejście pod ten poziom kazałoby się spodziewać kontynuacji osłabienia dolara do kolejnego wsparcia, czyli zeszłotygodniowego dołka przy 108.13.

EUR/JPY

Japońska waluta traci w krótkim terminie także do euro. Początek tygodnia popyt zaakcentował przełamaniem 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, co przełożyło się na dalszą aprecjację euro. Aktualnie kurs zmierza już do poziomu 133.50, gdzie znajduje się linia szyi formacji podwójnego dna. Wyjście cen wyżej stanowiłoby zapowiedź dalszej zwyżki do poziomu przynajmniej 136.50, czyli okolic górnego ograniczenia majowego trendu horyzontalnego (136.21). Warto również zauważyć, że ostatnie, czerwcowe minima ustanowione zostały na poziomie dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, a zatem jeśli z aktualnej formacji podwójnego dna wygenerowany zostałby sygnał kupna, to liczyć należałoby się z możliwością skierowania rynku również w stronę ograniczenia górnego, które obecnie znajduje się przy cenie 138.90.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dalsze niezdecydowanie widoczne jest na funcie względem dolara. Wygląda na to, że nie uda się tu nawet utworzyć formacji kanału, bowiem jej potencjalne, górne ograniczenie już zostało naruszone. Pozostaje zatem poczekać na wybicie się cen poza dość szeroki horyzont, czyli czerwcowy zakres zmian cen na 1.80 - 1.8400/50. Wówczas można liczyć na wyznaczenie dalszego kierunku. Wybicie dołem będzie równoznaczne z kontynuacją trendu umocnienia dolara, natomiast, jeśli przekroczony zostałby poziom 1.8450, pojawiłaby się korekta ostatniego trendu i wówczas po jej przebiegu (głębokość) będzie można poznać faktyczną siłę aktualnej tendencji wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Aktualnie można założyć, że nadal jest ona spora, bowiem zamiast dynamicznego odbicia, mamy do czynienia z utrzymującą się konsolidacją w okolicach minimów całego trendu, a taka sytuacja często przekłada się jeszcze na ich poprawienie.

USD/CHF

W dość newralgicznym miejscu znalazła się dziś rano para dolara względem franka. Ceny aktualnie oscylują przy poziomie ponad miesięcznej linii trendu wzrostowego na 1.2675. Jej przełamanie doprowadzi do pojawienia się kolejnej fali osłabienia amerykańskiej waluty i wówczas liczyć należałoby się ze spadkiem kursu do poziomu 1.2510, gdzie znajduje się kolejna, 2-miesięczna linia trendu. Można założyć, że dopiero jej przekroczenie sygnalizowałoby możliwość zapoczątkowania nieco głębszej korekty całego trendu wzrostowego, z jakim mamy od kwietnia do czynienia. Aby mówić o jego kontynuacji, ceny musiałyby z aktualnych okolic zacząć dynamicznie rosnąć i wyjść ponad zeszłotygodniowe maksima, czyli 1.2840. Nieznacznie wyżej (1.2854) podażowo działa także szczyt z sierpnia 2004. Można zatem zakładać, że już niebawem rynek wybierze sobie dalszy, krótkoterminowy kierunek, bowiem miejsca na dalsze oscylacje robi się tu coraz mniej.Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama