Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 30 czerwca 2005r. , godz. 10:06 Oczy zwrócone na FED Rynek krajowy

Publikacja: 30.06.2005 10:40

Wczorajsza sesja przyniosła umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 4,04 zł, a USD/PLN zniżkował w okolice 3,35 zł. Dzisiaj rano tendencja ta była kontynuowana. Za jedno euro płacono mniej niż 4,04 zł, a za dolara 3,34 zł.

Głównym wydarzeniem środy była decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która trzeba przyznać nieco zaskoczyła większość uczestników rynku. Zdecydowano się na 50 p.b., a nie 25 p.b. cięcie stóp procentowych przy zmianie nastawienia z neutralnego na łagodne. Taki ruch wywołał spekulacje co do dalszych cięć stóp procentowych w perspektywie nadchodzących miesięcy - na rynku mówi się o 50 p.b. do końca roku. Natychmiast zareagował na to rynek obligacji, gdzie ceny papierów poszybowały na nowe maksima. W komunikacie prasowym wydanym o godz. 16:00 Rada stwierdziła, iż bilans ryzyk dla przyszłej inflacji uległ zmianie w kierunku dalszego jej spadku dodając przy tym, iż tegoroczny wzrost PKB może być dużo niższy od wcześniejszych oczekiwań. Co jednak ciekawe w samej RPP nie ma jasnego stanowiska, czy spowolnienie obserwowane w pierwszym kwartale będzie miało charakter przejściowy, czy okaże się trwalsze. Najprawdopodobniej z tego powodu w komunikacie znalazło się sformułowanie, iż kolejne ruchy w poziomie stóp procentowych będą zależały od danych makroekonomicznych jakie ukażą się w najbliższych miesiącach. Odnosząc się do perspektyw przyjęcia euro członkowie Rady byli zgodni co do tego, iż należy zrobić to w najszybszym możliwym terminie, chociaż główną przeszkodą może stać się tutaj polityka. Reasumując, w dzisiejszej decyzji RPP widać echa wypowiedzi wiceprezesa NBP, Krzysztofa Rybińskiego, który poinformował kilka dni temu, że sierpniowa projekcja inflacyjna pokaże wyraźniejszy spadek wskaźnika cen, a nie można wykluczyć nawet deflacji w przypadku dalszego pogorszenia się sytuacji w gospodarce.

Co do tego, czy wczorajsza decyzja RPP okaże się korzystna dla złotego w dłuższym terminie można mieć jednak wątpliwości. Po pierwsze cięcie stóp było zbyt duże i tak naprawdę nie ma gwarancji dalszych obniżek w lipcu, czy w sierpniu mimo tego co zawarto w komunikacie. Po drugie już dzisiaj amerykański FED podwyższy stopy procentowe. W efekcie ogólny bilans w dłuższym terminie może okazać się negatywny, a sygnały płynące z rynku obligacji nie koniecznie muszą okazać się dobrym wyznacznikiem.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych, które o godz. 16:00 poda Narodowy Bank Polski. Będą to informacje o bilansie płatniczym za kwiecień i za cały I kwartał. Po tym jak w marcu zanotowano 67 mln EUR nadwyżki teraz oczekuje się figury na poziomie 16 mln EUR. Z racji częstych dużych rewizji figury te straciły jednak na znaczeniu.

Technika pokazuje, że mimo nieznacznego naruszenia podawanego wczoraj wsparcia na 4,04 na EUR/PLN nie należy się spodziewać wyraźnego pogłębienia spadku. Dobrym poziomem do zakupów są okolice 4,0250-4,03. Oporem są okolice 4,05 i wydaje się, że końcówka tygodnia zakończy się powyżej tego poziomu. Dla USD/PLN wsparciami są okolice 3,3250, a oporami są rejony 3,36. Wiele tutaj będzie zależeć od zachowania się EUR/USD i bardziej skłanialibyśmy się ku temu, że dojdzie do testowania dolnych rejonów.

Reklama
Reklama

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja na rynku EUR/USD przypominała typowy rollercoaster. Wpierw byliśmy świadkami nieznacznego osłabienia się dolara (kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,2075), a w kolejnych godzinach znów jego umocnienia. "Zielony" zyskiwał również w relacji do pozostałych par walut (funta, czy jena), a wykres US Dollar wyszedł na nowe maksima (89,35). Końcówka sesja przyniosła jednak osłabienie się dolara. Przyczyniły się do tego spekulacje odnośnie śmierci saudyjskiego króla Fahda, co mogłoby się przyczynić do pogorszenia się sytuacji w regionie bliskowschodnim i tym samym negatywnie odbić się na cenach ropy (kilka dni temu rynek otrzymał niekorzystne informacje z Iranu). Pojawiły się także plotki, iż jakoby jeden z banków centralnych kupował wspólną europejską walutę. W efekcie kurs EUR/USD gwałtownie odbił się z okolic wsparć 1,2015 i dzisiaj rano testowane były poziomy 1,2110.

Rynek otrzymał wczoraj kilka istotnych danych makroekonomicznych. W strefie euro warto zwrócić na raport niemieckiego instytutu DiW w którym stwierdzono, że nie widać sygnałów przemawiających za wyraźniejszą poprawą w tej największej europejskiej gospodarce i ponownie wezwano Europejski Bank Centralny do cięcia stóp procentowych. Ważniejsze dla rynku były jednak informacje o dynamice amerykańskiego PKB w I kwartale (kolejny odczyt), która okazała się lepsza od prognoz i wyniosła 3,8 proc. Niepokojący był jednak niższy od rynkowych szacunków odczyt deflatorów, które są przez FED traktowane jako wiarygodny miernik inflacji. Inwestorzy zignorowali jednak te informacje tłumacząc to rosnącymi w ostatnich tygodniach cenami ropy naftowej na rynkach światowych. Z tego też powodu pojawiają się głosy, iż FED nie ma powodów, aby dawać sygnał zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Podczas kończącego się dzisiaj posiedzenia oczekuje się podwyżki o 25 p.b. do poziomu 3,25 proc. Decyzję i towarzyszący jej komunikat, którego treść będzie szczegółowo śledzona przez inwestorów poznamy o godz. 20:15.

Błędem byłoby jednak twierdzić, iż poza posiedzeniem FED-u nic istotnego się dzisiaj na rynkach nie wydarzy. O godz. 11:00 otrzymamy sporą partię danych z Eurostrefy (inflację za czerwiec oraz indeksy nastrojów konsumentów i przedsiębiorców). Z kolei o godz. 14:30 nadejdą cotygodniowe dane o amerykańskim bezrobociu, a także istotne informacje o dochodach i wydatkach konsumenckich za maj i tzw. deflatorze PCE za ten sam okres. Z kolei o godz. 16:00 poznamy indeks Chicago PMI za czerwiec, czyli wskaźnik pokazujący aktywność sektora przemysłowego w tym regionie Stanów Zjednoczonych. Podsumowując, danych dzisiaj mamy dosyć wiele i tym samym większa może być zmienność notowań.

Technika pokazuje, że raczej trudno będzie liczyć na spadek EUR/USD poniżej silnych wsparć zlokalizowanych w okolicach 1,1980-1,2000. Oporem na dzisiaj są okolice 1,2150. Cały czas podtrzymujemy, iż w perspektywie kilku dni i kolejnych tygodni znajdziemy się na wyższych poziomach niż obecnie. Celem pozostaje strefa 1,2350-1,2450.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama