Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Na eurodolarze nadal nie widać przełomu. Od początku tygodnia rynek wpadł tu w konsolidację w nieznacznym zakresie między 1.1870 - 1.1950. Można założyć, że dopiero wybicie się z niej przełoży się na wyznaczenie kolejnego ruchu.

Publikacja: 07.07.2005 06:59

Warto jednak zwrócić uwagę, że taka konsolidacja przy minimach ruchu często przekłada się na jego kontynuację, co zresztą widoczne jest na innych parach dolarowych, gdzie dolar już poprawia swoje notowania. Dotychczasowy dołek wyznaczony został, jak na razie, na poziomie 161,8% wysokości ruchu wzrostowego sprzed dwóch tygodni. Zejście pod cenę 1.1850 przełożyłoby się na umocnienie dolara do poziomu kolejnego wsparcia, ale tym razem nieco ważniejszego, bowiem jest to dołek z kwietnia 2004 na 1.1760. Krótkoterminowym oporem jest obecnie 1.1987, 1.2015 oraz niemal 2-miesięczna linia trendu spadkowego na 1.2040 i można uznać, że dopiero jej sforsowanie zmieniałoby nieco układ sił na tej parze. Jak na razie przewaga posiadaczy amerykańskiej waluty jest tu bezsporna.

USD/JPY

Widać ją również na parze dolara względem jena. Tutaj sukcesywnie amerykańska waluta poprawia poprzednie wierzchołki. Aktualnie udało się już dotrzeć do potencjalnego, docelowego poziomu 261,8% wysokości korekty z drugiej połowy czerwca przy 112.22. Nieco wyżej podaży spodziewać należałoby się także przy poziomie lipcowego (2004) szczytu przy 112.46. W obecnej sytuacji ważniejsze od oporów są jednak wsparcia. Pierwszym z nich jest przyspieszona linia trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się w okolicach 115.60 i jej przekroczenie byłoby już pierwszym sygnałem sugerującym przynajmniej spowolnienie obecnego tempa aprecjacji złotego. Kolejne wsparcia to 110.62 oraz 109.70. Póki wsparcia się utrzymują, przewaga jest po stronie amerykańskiej waluty i dopiero naruszenie wspomnianych poziomów winno wzmóc czujność jej posiadaczy.

EUR/JPY

Na eurojenie sytuacja od wczoraj uległa nieznacznej zmianie. Nie udało się tu utworzyć prawego ramienia niewielkiej formacji RGR i ceny ponownie wzrosły. Obecnie wsparciem jest zatem w dalszym ciągu potencjalna linia szyi tej w zasadzie załamanej już formacji, która zlokalizowana jest przy cenie 132.50/60. Oporu doszukiwałbym się przy cenie ok. 134.40, gdzie wyznaczony został zeszłotygodniowy wierzchołek. Warto również wspomnieć, że jest to także 38,2% zniesienie całego, ponad miesięcznego spadku, zapoczątkowanego w kwietniu. Jeśli jego korekta miałaby się zakończyć jedynie w tym miejscu, to siła trendu aprecjacji jena wydawałaby się nadal spora i liczyć należałoby się z kontynuacją trendu spadkowego. Przekroczenie w obecnej sytuacji ceny 134.40 winno się przełożyć na wzrost w kierunku 136.20, czyli okolic górnego ograniczenia majowej konsolidacji, z jaką mieliśmy na tej parze do czynienia. Nieco niżej (135.60) znajduje się jeszcze kolejne, 50% zniesienie. Jak na razie, wariant spadkowy jest tu nadal aktualny i dopiero po głębokości korekty przekonamy się, na ile silny jest trend spadkowy.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wspomniałem na początku, że inne pary dolarowe już poprawiają rekordy aprecjacji dolara. Tak się właśnie dzieje na funcie względem amerykańskiej waluty. Niemalże z dnia na dzień dołki wypadają tu coraz niżej i obecnie ceny doszły dokładnie do poziomu dołka z maja ubiegłego roku na 1.7477. Wsparcie to wzmocnione jest również obecnością poziomu 261,8% wysokości falki wzrostowej sprzed 4 tygodni. Przy obecnej skali wyprzedania rynku, dla trwałości trendu lepszy byłby obecnie wariant korekty i dopiero po jej wystąpieniu ponowny atak na poziomy, na których się obecnie znajdujemy. Jeśli chodzi o najbliższe opory, to podaży doszukiwałbym się w okolicach 1.76, a nieco wyżej również 1.78 i 1.80. O możliwości zmiany trendu mówić będzie jednak można dopiero po przekroczeniu głównej linii trendu spadkowego, z którą mamy do czynienia od początku maja. Obecnie jest ona zlokalizowana na poziomie 1.8150.USD/CHF

Podobnie do eurodolara zachowuje się amerykańska waluta względem franka szwajcarskiego. Tutaj również rynek osiągnął krótkoterminowy poziom nasycenia i od wtorku obserwujemy konsolidację w niewielkim zakresie ok. 1.3000/70. Można założyć, że wybicie się poza ten zakres wyznaczy kolejny impuls, przy czym ze względu na ukształtowanie tego horyzontu przy samym szczycie całego trendu, większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać kontynuacji trendu wzrostowego. Przypomnę, że niedawnym sforsowaniem poziomu oporu przy 1.2850 rynek otworzył tu sobie drogę do 1.3230 i jak na razie ten kierunek wydaje się nadal realny. Silne wsparcie znajduje się w strefie 1.2650 - 1.28 i dopiero spadek pod ten rejon oddalałby znacząco możliwość dalszej, dynamicznej kontynuacji trendu aprecjacji dolara. Póki co, ten nie wydaje się w krótkim terminie zagrożony.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama