Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień pod względem informacji "okołorynkowych" był szczególny. Informacje o ataku dość wyraźnie zachwiały rynkiem, jednakże należy od razu podkreślić, że wygląda na to, że globalne rynki finansowe zdają się już powoli uodparniać na tego typu kwestie. Przeceny obserwowaliśmy na giełdach w europie oraz na walutach. Dość wyraźnie straciła ropa.

Publikacja: 08.07.2005 07:06

Tak działo się jednak na sesjach europejskich, natomiast inwestorzy amerykańscy, po początkowej przecenie, wyciągnęli rynek na Wall Street na zamknięciu na plusy. Podobnie dzieje się obecnie na sesjach na rynku azjatyckim. Świadczy to o tym, że rynek złapał już poziom równowagi i w zasadzie w większości przypadków udało się powrócić do poziomu sprzed tragedii. Z informacji fundamentalnych, które mogą mieć ponownie spory wpływ na notowania przypomnę, że dziś dostaniemy o 14:30 publikację miesięcznego raportu z rynku pracy. Najważniejszą jego składową są dane o zmianie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych i te dane będą pilnie obserwowane. Jeśli chodzi o ewentualną reakcję, to ciężko niestety cokolwiek prognozować. Z jednej strony po wczorajszych wydarzeniach rynek w krótkim terminie powinien jeszcze wykazywać tendencję do nieco bardziej wyraźnych zmian, choć z drugiej strony patrząc na to, jak szybko udało się go zrównoważyć, można przypuszczać, że dzisiejsza publikacja, nawet gdyby okazała się dość mocno odbiegająca od prognoz, może przejść bez echa, w cieniu wczorajszych wydarzeń. Pozostaje zatem jedynie poczekać do popołudnia i do tego czasu notowania powinny przebiegać w miarę stabilnie.

EUR/USD

Jedną z najsłabiej reagujących par był tu eurodolar. Obserwowaliśmy jedynie chwilowe osłabienie amerykańskiej waluty do okolic 1.2040 oraz szybką kontrę podaży, która sprowadziła ceny ponownie w okolice dobrze znanej konsolidacji, z którą mamy do czynienia od początku tygodnia, czyli 1.1870 - 1.1950. Warto jednak zwrócić uwagę, że wczorajsze zachwianie nie zmieniło w ogóle technicznej sytuacji na rynku, bowiem wzrost kursu do 1.2040 zatrzymał się dokładnie na poziomie około 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, stanowiąc tym samym jej kolejne potwierdzenie (wzrost wiarygodności jako oporu). Wsparciem w krótkim terminie nadal pozostają dołki z tego tygodnia na 1.1870 i można zakładać, że zejście niżej przełoży się na test minimum z kwietnia ubiegłego roku (1.1760), skąd trend wzrostowy został zapoczątkowany.

USD/JPY

Równie ciekawie przedstawia się sytuacja na parze dolara do jena. Wczorajsze, chwilowe zachwianie doprowadziło do spadku wartości amerykańskiej waluty do poziomu krótkoterminowej, przyspieszonej linii trendu wzrostowego i na jej poziomie rynek się zatrzymał. Aktualne, poranne godziny handlu przyniosły na tej parze już nadrobienie całych strat, z kosmetycznym (na razie) wyjściem na nowe maksima włącznie. Przypomnę, że najbliższym oporem jest teraz cena 122.46, czyli lipcowy (2004) wierzchołek. Jego trwałe sforsowanie byłoby kolejnym dowodem trwałości trendu wzrostowego. Najbliższego wsparcia na tej parze doszukiwałbym się na poziomie 111.70 oraz nieco niżej także przy 111.50.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Stosunkowo spokojnie zareagował na wczorajsze informacje eurojen. Byliśmy świadkami niewielkiego wahnięcia cen, które, podobnie jak powyższe pary, zatrzymało się już na pierwszym poziomie wsparcia. Była nim krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 133.50. Jej przekroczenie sugerowałoby kontynuację trendu horyzontalnego, z którym mamy do czynienia od początku czerwca. Jego ograniczenia to 130.50 - 134.50 i można zakładać, że dopiero trwałe wybicie poza ten rejon przełożyłoby się na jakieś trwalsze wyznaczenie kierunku.

GBP/USD

O ile większość rynków zdołała się już pozbierać, to najgorzej przedstawia się sytuacja na funcie, czemu zresztą trudno się dziwić. W zasadzie para ta trzyma się blisko minimów i nie było tu widać żadnej chęci wzrostowego odreagowania. Należy jednak wspomnieć, że wczorajsze zdarzenia nie wpłynęły tu w żadnym stopniu na zachwianie trendu spadkowego, z jakim mamy do czynienia już od kwietnia, a jedynie ponownie go przyspieszyły. Doszło do przekroczenia kolejnego poziomu wsparcia, czyli zeszłorocznego dołka z maja, który wyznaczony był przy cenie 1.7477 i jak na razie kupujący nie są w stanie wyprowadzić cen ponownie ponad wspaNajbliższych oporów spodziewałbym się właśnie na 1.7477 oraz wyżej również 1.76, 1.78 oraz 1.80. Trend spadkowy charakteryzuje się obecnie bardzo dużą siłą (praktycznie brak korekt), zatem z ferowaniem jego zakończenia/wyczerpania radziłbym poczekać do przekroczenia np. 2,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.8130. Można założyć, że do jej poziomu przewagę mają nadal posiadacze dolara, a tym samym trend spadkowy jest obowiązujący.

USD/CHF

Spora reakcja pojawiła się wczoraj na rynku franka szwajcarskiego i to zarówno wobec dolara, jak również względem złotego, o czym wspominałem w popołudniowym komentarzu. Frank jest bowiem uważany za tzw. bezpieczną walutę i często w razie tego typu sytuacji inwestorzy się do niej uciekają. Wczorajsze, nagłe umocnienie franka sprowadziło kurs niemal idealnie do poziomu wsparcia przy cenie 1.2850 i z tych okolic rynek dość szybko się wydźwignął. Obecnie obserwujemy już stabilizację w okolicach 1.30. Wczorajszy ruch można zatem potraktować jako techniczną korektę, czy ruch powrotny, natomiast szybkie odreagowanie z poziomu najbliższego wsparcia odczytywać należałoby jako siłę trendu, a zatem posiadacze amerykańskiej waluty mają tu nadal dobre perspektywy w krótkim terminie. W zasadzie obecnie istotne będzie zachowanie się kursu w okolicach maksimów z tego tygodnia na 1.3071. Wyjście wyżej winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali umocnienia dolara do okolic kwietniowego (2004) szczytu przy 1.3230, który jest kolejnym, podażowym poziomem. Sygnałem wytracania presji popytowej na amerykańską walutę byłoby udane zejście pod 1.2850 i do tego miejsca można uznać, że krótkoterminowe byki mają przewagę.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama