Aktualnie można mówić o krótkoterminowym horyzoncie w zakresie 1.1870 - 1.2250/350. Pozytywna dla posiadaczy euro wymowa wtorkowego osłabienia dolara (między innymi przełamania 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego) została nieco zamazana, choć nadal nie są oni bez szans. Aktualne umocnienie amerykańskiej waluty można tu bowiem odbierać w kategorii ruchu powrotnego do przełamanego oporu. Warto również zwrócić uwagę na poziom ok. 1.20, który jest obecnie najbliższym wsparciem. Jeśli w tych okolicach popyt ponownie przystąpiłby do ataku, to liczyć należałoby się z możliwością utworzenia prawego ramienia formacji odwróconej RGR z linią szyi przy ok. 1.2250. Formacja ta miałaby za zadanie doprowadzić do zapoczątkowania nieco głębszej korekty trendu aprecjacji dolara, z jakim mamy do czynienia od marca. Istotnym poziomem oporu będzie również cena 1.2370, bowiem zlokalizowana jest tu główna linia trendu spadkowego (zapoczątkowana właśnie z marcowego wierzchołka), zatem jej ewentualne przełamania, wraz z wybiciem z RGR mogłoby stanowić już stosunkowo wiarygodny sygnał dla zapoczątkowania nowej fali spadku wartości amerykańskiej waluty. Póki jednak sygnały te się nie pojawią, nadal średnioterminową przewagę mają posiadacze dolara.
USD/JPY
Ciekawie prezentuje się również sytuacja w krótkim terminie na dolarjenie. Przecena dolara zatrzymała się na 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego i z jej poziomu doszło już do dynamicznego odbicia. Została ona zatem po raz kolejny potwierdzona, co tylko zwiększa jej wiarygodność. Obecnie zatem warto obserwować wahania między wspomnianą linią (aktualnie zlokalizowana jest przy 111.00) oraz poziomem ostatnich wierzchołków przy 112.50. Można bowiem założyć, że wybicie poza ten obszar ustali dalszy kierunek zmian cen. Przebicie wsparcia kazałoby się liczyć z zapoczątkowaniem kolejnej fali spadkowej (deprecjacji dolara), natomiast wyjście na nowe szczyty byłyby tożsame za zakończeniem aktualnej korekty i kontynuacją trendu umocnienia amerykańskiej waluty.
EUR/JPY
Korekta ostatniego trendu wzrostowego pojawiła się na eurojenie. Ceny zdołały tu zajść do poziomu 135.84 i stąd doszło do zwrotu. Jest to zatem poziom krótkoterminowego oporu. Na ewentualne, dalsze pogłębienie korekty nie ma już aktualnie zbyt wiele miejsca, bowiem przy cenie 134.60 znajduje się około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego, na której poziomie spodziewać należałoby się już wzmożonego popytu na europejską walutę. Kupujący powinni być również widoczni nieco niżej, czyli w okolicach 134.40, gdzie wyznaczony został wierzchołek z przełomu czerwca i lipca. Można zatem zakładać, że teraz o dalszych losach tej pary zadecyduje przebicie wspomnianych wsparć, bądź wyjście cen na nowe maksima, czyli nad 135.84.