Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD O ile wtorkowe notowania przełożyły się na dynamiczne osłabienie amerykańskiej waluty, to wczoraj pojawili się już gracze, którzy postanowili to wykorzystać do zajęcia ponownie długich pozycji w dolarze. Kurs eurodolara znajduje się obecnie pod wpływem dość sporych, dziennych wahań. Od wczoraj amerykańska waluta zyskała tu około 2 figur.

Publikacja: 14.07.2005 07:54

Aktualnie można mówić o krótkoterminowym horyzoncie w zakresie 1.1870 - 1.2250/350. Pozytywna dla posiadaczy euro wymowa wtorkowego osłabienia dolara (między innymi przełamania 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego) została nieco zamazana, choć nadal nie są oni bez szans. Aktualne umocnienie amerykańskiej waluty można tu bowiem odbierać w kategorii ruchu powrotnego do przełamanego oporu. Warto również zwrócić uwagę na poziom ok. 1.20, który jest obecnie najbliższym wsparciem. Jeśli w tych okolicach popyt ponownie przystąpiłby do ataku, to liczyć należałoby się z możliwością utworzenia prawego ramienia formacji odwróconej RGR z linią szyi przy ok. 1.2250. Formacja ta miałaby za zadanie doprowadzić do zapoczątkowania nieco głębszej korekty trendu aprecjacji dolara, z jakim mamy do czynienia od marca. Istotnym poziomem oporu będzie również cena 1.2370, bowiem zlokalizowana jest tu główna linia trendu spadkowego (zapoczątkowana właśnie z marcowego wierzchołka), zatem jej ewentualne przełamania, wraz z wybiciem z RGR mogłoby stanowić już stosunkowo wiarygodny sygnał dla zapoczątkowania nowej fali spadku wartości amerykańskiej waluty. Póki jednak sygnały te się nie pojawią, nadal średnioterminową przewagę mają posiadacze dolara.

USD/JPY

Ciekawie prezentuje się również sytuacja w krótkim terminie na dolarjenie. Przecena dolara zatrzymała się na 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego i z jej poziomu doszło już do dynamicznego odbicia. Została ona zatem po raz kolejny potwierdzona, co tylko zwiększa jej wiarygodność. Obecnie zatem warto obserwować wahania między wspomnianą linią (aktualnie zlokalizowana jest przy 111.00) oraz poziomem ostatnich wierzchołków przy 112.50. Można bowiem założyć, że wybicie poza ten obszar ustali dalszy kierunek zmian cen. Przebicie wsparcia kazałoby się liczyć z zapoczątkowaniem kolejnej fali spadkowej (deprecjacji dolara), natomiast wyjście na nowe szczyty byłyby tożsame za zakończeniem aktualnej korekty i kontynuacją trendu umocnienia amerykańskiej waluty.

EUR/JPY

Korekta ostatniego trendu wzrostowego pojawiła się na eurojenie. Ceny zdołały tu zajść do poziomu 135.84 i stąd doszło do zwrotu. Jest to zatem poziom krótkoterminowego oporu. Na ewentualne, dalsze pogłębienie korekty nie ma już aktualnie zbyt wiele miejsca, bowiem przy cenie 134.60 znajduje się około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego, na której poziomie spodziewać należałoby się już wzmożonego popytu na europejską walutę. Kupujący powinni być również widoczni nieco niżej, czyli w okolicach 134.40, gdzie wyznaczony został wierzchołek z przełomu czerwca i lipca. Można zatem zakładać, że teraz o dalszych losach tej pary zadecyduje przebicie wspomnianych wsparć, bądź wyjście cen na nowe maksima, czyli nad 135.84.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dość wyraźny zwrot widoczny jest również na parze funta względem dolara. Oporem okazał się poziom 1.78 i z tego miejsca dolar dynamicznie się umocnił o ponad 2,5 figury. W średnim terminie nadal przewagę mają posiadacze dolara. Warto bowiem zauważyć, że choć ostatnie osłabienie amerykańskiej waluty wydawać się mogło wyraźne i gwałtowne, to w okolicach 1.78 znajduje się dopiero 23,6% zniesienie całej fali spadkowej, zapoczątkowanej w kwietniu, zatem zwrot przy tym zniesieniu świadczy dobitnie o sile trendu spadkowego (aprecjacji dolara). O możliwości pogłębienia jego korekty można będzie mówić, gdy kupującym udałoby się wyprowadzić kurs ponad 1.78. Wówczas ceny winny się skierować do kolejnego, podażowego poziomu, czyli 1.8050, gdzie zlokalizowana jest 2,5-miesięczna linia trendu spadkowego oraz kolejne, 38,2% zniesienie całej fali spadkowej. Dopiero porażka tych okolic świadczyłaby o rosnącej presji popytu na tej parze i tym samym wyczerpania się trendu spadkowego. Póki co, należy go nadal uznawać za obowiązujący. Wsparciem w krótkim terminie jest teraz 1.7525 oraz 1.7477. Dołek całego spadku wyznaczony został przy 1.7310 i dopiero jego przebicie kończyłoby aktualne, kilkudniowe odreagowanie i sugerowało wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty.

USD/CHF

Równie ciekawie prezentują się krótkoterminowe wahania na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Chwilową wyprzedaż dolara udało się zatrzymać na najbliższym wsparciu, czyli niemal 3-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Odbicie z jej poziomu było na tyle silne, że zdołało doprowadzić do wyjścia cen ponownie ponad 1.2850, czyli sierpniowy wierzchołek. Tym samym pojawiła się tu ponownie możliwość podejścia pod poziom ostatnich szczytów przy cenie 1.3070. Tutaj również można założyć, że o dalszym kierunku zadecyduje przebicie wybronionej we wtorek linii trendu (obecnie jest ona zlokalizowana przy cenie 1.2725), bądź wyjścia na nowe maksima, czyli nad 1.3070. Po wczorajszym zachowaniu się rynku wiele wskazuje jednak na to, że nadal jest sporo chętnych do przyłączenia się do trendu umocnienia dolara i skłonni są wykorzystać do tego każdą, nadarzającą się okazję (korektę). Póki tak dobry sentyment do dolara będzie się utrzymywał, ciężko będzie wyznaczyć korektę trendu aprecjacji amerykańskiej waluty, która miałaby charakter średnioterminowy. Teraz na niemal wszystkich parach najważniejszą kwestią będzie zachowanie się cen na poziomie ostatnich wierzchołków trendu oraz na wtorkowych dołkach jego korekty. Wybicie poza któryś z tych obszarów powinno już nieco rozjaśnić sytuację.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama