Sesja zaczęła się od spadku, ale bardzo szybko kurs zaczął odrabiać straty i po kilkudziesięciu minutach znalazł się na plusie. Indeks zaczął podobnie, a poprawa nastrojów dała impuls dla kontynuacji zwyżki. Bez większych problemów kontrakty dotarły do poprzedniego maksimum na 2111 pkt. i pokonały je. To jednak okazał się kluczowy moment sesji, gdyż tuż powyżej pojawiała się aktywniejsza podaż i nie tylko zdołała zatrzymać wzrost, ale też przejąć inicjatywę. Dość mocna przecena trwała przez półtorej godziny i dopiero na poziomie 2082 pkt., a więc tuż powyżej wsparcia n 2079 pkt. udało się ją zatrzymać. Do większego odbicia jednak nie doszło i na rynku zapanowała konsolidacja. Na kilkadziesiąt minut przed końcem kurs wybił się dołem i znów zaatakował powyższe wsparcie. Po jego naruszeniu miało miejsce kolejne odreagowanie, ale i ono szybko przeszło w stabilizację, która dotrwała już do końca notowań.
Sesja pogorszyła sytuację w nieco większym stopniu, ale trudno traktować ją jeszcze jako wiarygodną zapowiedź głębszej korekty w najbliższych dniach. Niekorzystnym elementem jest nieskuteczny atak na dotychczasowe szczyty połączony z przebiciem pierwszego z wsparć, jakie tworzyła linia przyspieszonych wzrostów. Udało się wprawdzie obronić znacznie ważniejsze ograniczenie, które w przedziale 2073-2079 pkt. tworzą przebity szczyt z 5 lipca i połowa korpusu sprzed tygodnia, ale kolejne sesje powinny przynieść kolejne testy, a groźba przełamania jest spora. Za taką możliwością przemawia zachowanie niektórych wskaźników, w tym zwłaszcza szybkich oscylatorów. Większość z nich wyszła bowiem z obszarów wykupienia dając sygnały sprzedaży. Wyraźnie w dół zawróciły ROC i MACD, a w przypadku tego ostatniego może wkrótce dojść do ataku na średnią. Sforsowanie powyższego wsparcia otworzy drogę do linii trendu z maja, biegnącej aktualnie na wysokości 2060 pkt. Wynik jej testu powinien pokazać kierunek ruchu w krótkim okresie. W tych okolicach można wprawdzie spodziewać się aktywniejszej obrony, ale z drugiej strony w obecnych warunkach jest wysoce prawdopodobne, że podaż nie zrezygnuje z prób sforsowania.