Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Rynek eurodolara od niemal dwóch miesięcy tkwi w krótkoterminowym beztrendziu. Większość oscylacji cen odbywa się w zakresie 1.20 - 1.2250. Wczoraj chwilowo przewagę zaczęli zdobywać kupujący amerykańską walutę, sprowadzając kurs pod poziom 1.20, jednakże szybko pojawił się popyt na euro i ceny zostało podniesione do okolic 1.21 dziś rano.

Publikacja: 20.07.2005 07:16

Nadal zatem ciężko tu mówić o jakimś konkretnym kierunku, póki trwają tego typu przepychanki. Trend w perspektywie średnioterminowej, czyli ok. 5 miesięcy jest oczywiście nadal spadkowy, czyli sprzyja posiadaczom dolara i o jego zmianie można będzie najwcześniej mówić po przekroczeniu strefy oporu przy 1.2320/50, gdzie między innymi znajduje się główna linia trendu spadkowego. Oporu nieco niżej spodziewałbym się również przy 1.2250, gdzie znajduje się lipcowy wierzchołek. Jeśli chodzi o wsparcia, to oczywiście głównym jest nadal lipcowe minimum, czyli minimum całego trendu spadkowego na 1.1867. Jego przebicie sugerowałoby już zakończenie aktualnej korekty/konsolidacji i powinniśmy być wówczas świadkami wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji dolara. Póki co, mamy niestety horyzont i z określaniem dalszego kierunku należałoby się wstrzymać do momentu rozstrzygnięcia, chociaż biorąc pod uwagę cały czas trwający trend, większe prawdopodobieństwo należałoby przypisać kontynuacji umocnienia dolara.

USD/JPY

Problemu z określeniem trendu w krótkim terminie nie ma za to na parze dolara względem jena japońskiego. Przebite zostały wczoraj wyraźnie ostatnie maksima przy 112.50, zatem można już wstępnie mówić o wybiciu z lipcowej konsolidacji i kontynuacji trendu wzrostu wartości dolara. Najbliższym wsparciem jest teraz 112.50, natomiast nieco niżej popytu spodziewałbym się przy cenie 111.70, gdzie zlokalizowana jest około 1,5-miesięczn linia trendu wzrostowego. Jej przekroczenie kazałoby się liczyć ze spadkiem wartości dolara w stronę 110.62. Póki co, ten pnie się jednak do góry. Najbliższym, docelowym poziomem, do którego otwarta została droga po przebiciu ceny 112.50, jest poziom 113.68, czyli 161,8% wysokości fali spadkowej z zeszłego tygodnia.

EUR/JPY

Wyraźne osłabienie jena widoczne jest również względem europejskiej waluty. Bykom udało się tu sforsować okolice 136.00 i obecnie ceny doszły już do dość istotnego poziomu, czyli 136.75, gdzie znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie trendu spadkowego, który został zapoczątkowany w kwietniu. Jego wyraźne przekroczenie kazałoby się spodziewać skorygowania całego ruchu, czyli w tym wypadku wzrostu do okolic 140.50. Warto przy tym pamiętać, że ceny w średnim terminie poruszają się tu w zakresie kanału spadkowego, którego górne ograniczenie zlokalizowane jest obecnie przy 138.50 i wcześniej to ono będzie głównym poziomem podażowym. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 136.00 oraz nieznacznie niżej również w okolicach 134.50.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Presja popytowa na amerykańską walutę widoczna jest także na parze funta względem dolara. Ceny zbliżają się tu powoli do poziomu 1.73, gdzie wyznaczone zostało dotychczasowe minimum całego, kilkumiesięcznego trendu spadkowego. Jeśli zostałoby ono przebite, wówczas należałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali spadkowej, która winna sprowadzić kurs w stronę poziomu ok. 1.7012, czyli 161,8% wysokości lipcowej korekty, która właśnie zdaje się być kończona. Jeśli natomiast chodzi o opory, to tutaj niezmienne najbliższym jest maksimum ostatniej korekty na 1.78, natomiast nieco wyżej podaży doszukiwać należy się w strefie 1.7950 - 1.8050, gdzie znajduje się główna linia trendu spadkowego, jak również 38,2% zniesienie trendu spadkowego, z jakim mamy do czynienia od kwietnia.

USD/CHF

Nie udało się trwale wyjść na nowe maksima na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Po dojściu do dobrze znanego poziomu przy 1.3070 do ofensywy przystąpiła podaż, sprzedając dolara i doprowadzając do cofnięcia się z rejonu oporu. Najbliższym wsparciem jest teraz cena 1.2850, natomiast ewentualne zejście niżej winno się przełożyć na test kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się na poziomie 1.28. Można zakładać, że przynajmniej do jej poziomu posiadacze dolara mają nadal przewagę i trend wzrostu wartości tej waluty winien być kontynuowany. Jeśli udałoby się wyraźnie wybić ponad cenę 1.3070, to rynek winien się skierować w stronę 161,8% wysokości lipcowej korekty, który to poziom wyznaczony jest przy 1.33. Nieco niżej podaż będzie widoczna także na poziomie kwietniowego (2004) wierzchołka na 1.3230. Są to jednak jedynie opory, natomiast w aktualnej sytuacji (trend wzrostowy) bardziej liczą się wsparcia i to po zachowaniu się cen na ich poziomie, można określać dalsze perspektywy kontynuacji aprecjacji dolara. Te są tu nadal dobre.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama