Nadal zatem ciężko tu mówić o jakimś konkretnym kierunku, póki trwają tego typu przepychanki. Trend w perspektywie średnioterminowej, czyli ok. 5 miesięcy jest oczywiście nadal spadkowy, czyli sprzyja posiadaczom dolara i o jego zmianie można będzie najwcześniej mówić po przekroczeniu strefy oporu przy 1.2320/50, gdzie między innymi znajduje się główna linia trendu spadkowego. Oporu nieco niżej spodziewałbym się również przy 1.2250, gdzie znajduje się lipcowy wierzchołek. Jeśli chodzi o wsparcia, to oczywiście głównym jest nadal lipcowe minimum, czyli minimum całego trendu spadkowego na 1.1867. Jego przebicie sugerowałoby już zakończenie aktualnej korekty/konsolidacji i powinniśmy być wówczas świadkami wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji dolara. Póki co, mamy niestety horyzont i z określaniem dalszego kierunku należałoby się wstrzymać do momentu rozstrzygnięcia, chociaż biorąc pod uwagę cały czas trwający trend, większe prawdopodobieństwo należałoby przypisać kontynuacji umocnienia dolara.
USD/JPY
Problemu z określeniem trendu w krótkim terminie nie ma za to na parze dolara względem jena japońskiego. Przebite zostały wczoraj wyraźnie ostatnie maksima przy 112.50, zatem można już wstępnie mówić o wybiciu z lipcowej konsolidacji i kontynuacji trendu wzrostu wartości dolara. Najbliższym wsparciem jest teraz 112.50, natomiast nieco niżej popytu spodziewałbym się przy cenie 111.70, gdzie zlokalizowana jest około 1,5-miesięczn linia trendu wzrostowego. Jej przekroczenie kazałoby się liczyć ze spadkiem wartości dolara w stronę 110.62. Póki co, ten pnie się jednak do góry. Najbliższym, docelowym poziomem, do którego otwarta została droga po przebiciu ceny 112.50, jest poziom 113.68, czyli 161,8% wysokości fali spadkowej z zeszłego tygodnia.
EUR/JPY
Wyraźne osłabienie jena widoczne jest również względem europejskiej waluty. Bykom udało się tu sforsować okolice 136.00 i obecnie ceny doszły już do dość istotnego poziomu, czyli 136.75, gdzie znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie trendu spadkowego, który został zapoczątkowany w kwietniu. Jego wyraźne przekroczenie kazałoby się spodziewać skorygowania całego ruchu, czyli w tym wypadku wzrostu do okolic 140.50. Warto przy tym pamiętać, że ceny w średnim terminie poruszają się tu w zakresie kanału spadkowego, którego górne ograniczenie zlokalizowane jest obecnie przy 138.50 i wcześniej to ono będzie głównym poziomem podażowym. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 136.00 oraz nieznacznie niżej również w okolicach 134.50.