Stany zapewne nie zauważą zamachów w Londynie. Po pierwsze przez ostatnie
doświadczenia na jakie inwestorzy zostali wystawieni (i z których byki
wyszły obronną ręką), a po drugie ze względu na ich mniejszą "siłę rażenia"
(mało fortunne określenie) niż jeszcze było to 2 tygodnie temu. Uwaga
bardziej skupi się na decyzji Chińskich władz i wynikach spółek, choć tutaj