Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 27 lipca 2005r. , godz. 9:36 Czy Rada pomoże złotemu? Rynek krajowy

Publikacja: 27.07.2005 09:57

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne osłabienie się złotego w relacji do poniedziałku - po południu za jednego dolara płacono średnio 3,4320 zł, a za euro 4,1170 zł. Dzisiaj rano nasza waluta odrobiła wcześniejsze straty w oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Po godz. 9:00 za wspólną walutę płacono średnio 4,1120 zł, a za "zielonego" 3,4270 zł. Nie wydaje się jednak, aby dobra passa złotówki utrzymała się długo.

Wczoraj rynek otrzymał negatywne informacje, które miały związek z efektami górniczego protestu w Warszawie. Jak poinformowały agencje sejmowa komisja polityki społecznej zarekomenduje w najbliższym czasie Sejmowi utrzymanie obecnego systemu emerytur górniczych zakładających prawo do ich uzyskania po 25 latach pracy i utrzymanie do 2008 roku prawa do uzyskiwania wcześniejszych świadczeń. Takie rozwiązania może mieć opłakane skutki dla przyszłorocznego budżetu. Zdaniem chociażby byłego wicepremiera Jerzego Hausnera może to oznaczać podwyżkę składek, gdyż może to kosztować w kolejnych latach budżet nawet kilka miliardów złotych rocznie. W opinii wiceminister polityki społecznej Agnieszki Chłoń-Domińczak może to ograniczyć możliwości obniżenia deficytu w najbliższych latach i tym samym uniemożliwić spełnienie warunków koniecznych do przystąpienia do strefy euro jeszcze w tej dekadzie. Oczywiście ostateczne decyzje są jeszcze przed posłami, a później prezydentem, jednak pokazują one, iż zaczynamy już pełną parą wkraczać w okres przedwyborczy, co raczej nie będzie nastrajać optymistycznie. Z tego też powodu analitycy amerykańskiego banku inwestycyjnego Merill Lynch zalecają ostrożność co do inwestycji w złotego w najbliższym czasie...

Dzisiaj kluczowym wydarzeniem będzie kończące się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzja odnośnie poziomu stóp procentowych. Na rynku mówi się o cięciu o 25 p.b., jednak nie można zupełnie wykluczyć scenariusza w którym nie ulegną one zmianie. Nie trudno sobie w takiej sytuacji wyobrazić przełożenie tego faktu na rynek długu i na złotego.

Możliwość osłabienia się naszej waluty w najbliższych dniach pokazuje także analiza techniczna. Nie wydaje się, aby doszło dzisiaj na EUR/PLN do pokonania w dół okolic 4,11, a bardziej prawdopodobny jest test okolic 4,13-4,1450. Z kolei w przypadku USD/PLN silnym wsparciem są okolice 3,42-3,4250 i nie można wykluczyć wzrostów do 3,45. Generalnie dzisiejsze poziomy są dosyć korzystne do zakupów walut za złote w horyzoncie do końca września.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Na rynku EUR/USD byliśmy wczoraj świadkami dalszego osłabienia się wspólnej waluty. W efekcie notowania naruszyły psychologiczną barierę figury 1,20. Rynek zignorował lepsze informacje z Niemiec, gdzie indeks IFO wzrosł w październiku do poziomu 95,0 pkt. wobec oczekiwanych 94,0 pkt. Wydaje się, iż inwestorzy bardziej skupili się na wypowiedzi przedstawicieli ECB, iż w najbliższym czasie polityka banku centralnego będzie pozostawała neutralna, co sprawia, iż inwestycje dolarowe będą nadal faworyzowane w kontekście możliwych kolejnych posunięć ze strony amerykańskiego FED. Wczoraj opublikowano także dane o wstępnej inflacji w Niemczech za lipiec, która w zasadzie nie odbiegała od oczekiwań rynku i wyniosła 1,9 proc. r/r wobec 1,8 proc. r/r w czerwcu. Natomiast o godz. 16:00 nadeszły informacje z USA - indeks zaufania konsumentów Conference Board spadł w lipcu do poziomu 103,2 pkt. wobec prognozowanych 106 pkt. i 106,2 pkt. w maju po rewizji. Dane te wywołały nieznaczne osłabienie się dolara - kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,2035.

Nadal traci na wartości japoński jen, który jest już na poziomie niższym niż przed publikacją zeszłotygodniowej informacji o rewaluacji chińskiego juana. Przyczyniła się do tego nocna decyzja Bank of Japan, który zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie (bliskim zera). Dzisiaj uwaga rynków skupi się na danych z USA - mowa tu o czerwcowych zamówieniach na dobra trwałego użytku o godz. 14:30 (oczekiwania -1,0 proc.) i okresowym raporcie FED zwanym Beżową Księgą o godz. 20:00.

Wczoraj spadki EUR/USD wyhamowały przy "starym" wsparciu na 1,1980. Wydaje się jednak, iż nie na długo i testowanie 1,1955 i dalej 1,1867 jeszcze w tym tygodniu jest nadal prawdopodobne. Oporem pozostają okolice 1,2025.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama