Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.07.2005 08:58

Byki są rozpieszczane. Po wczorajszej sesji, zarówno GPW jak i BUX

wystarczyły neutralne notowania w USA, by utrzymać świetne nastroje. Na

Nasdaq i S&P500 mamy jednak nowe czteroletnie rekordy, a jakby tego było

mało, ustanowione nie euforycznym emocjonalnym wyskokiem, ale systematyczną

powolną wspinaczką przez całą sesję. Gwarancji wzrostów na giełdzie nie ma,

Reklama
Reklama

ale takie ruchy są zawsze zdecydowanie trwalsze, niż dynamiczna hossa.

Zresztą nasz rynek tego najlepszym przykładem.

W Stanach w czasie sesji nie było żadnych przełomowych informacji. Rynek

dalej rośnie, bo większość spółek przekracza prognozy analityków, nastroje

są świetne, a gotówka płynie szerokim strumieniem do funduszy akcji. Byczą

podkładką były wczoraj dobre dane z rynku pracy, oraz dobre wyniki

Reklama
Reklama

ExxonMobil. Przy tym ostatnim warto zwrócić uwagę na znaczenie nastrojów. Z

racji publikacji wyników giganta z sektora naftowego, wzrost cen ropy

odbierany był pozytywnie. Rosną przecież marże rafineryjne. Gdy tylko

zmienią się nastroje, wczorajsze przekroczenie bariery 60$ za baryłkę będzie

usprawiedliwieniem rynkowej przeceny/korekty.

Dzisiaj globalni gracze skoncentrują się w USA już nie na wynikach spółek,

Reklama
Reklama

ale na danych makro. O 14:30 poznamy wstępne dane o PKB za II kwartał.

Oczekuje się wartości +3,5%. Po ostatnich wypowiedziach FED nie uważam, by

znaczenie tych danych było teraz duże. Przynajmniej nie tak duże, jak w

poprzednich kwartałach. Dobra publikacja potwierdzi ostatnie dane i słowa

Greenspana, a zła zapewne zostanie odebrana jako jedynie wstępna wartość,

Reklama
Reklama

która później zostanie zrewidowana. Około 15:45 mamy właśnie rewizję, ale

indeksu nastroju Univ Michigan. Nikt nie oczekuje innych wartości niż

pierwotne 96,5 pkt. O 16:00 z kolei Chicago PMI - rozgrzewka przed

poniedziałkowym ważniejszym indeksem ISM.

Dane będą miały wpływ na wymowę Weekendowej, ale raczej nie na nasz rynek.

Reklama
Reklama

Jak pisałem wcześniej, razem z BUX chodzimy teraz swoimi ścieżkami. Oba

rynki są mocno rozgrzane, a to nie sprzyja racjonalnym zachowaniem, więc

jeśli oderwiemy się dzisiaj od kierunku Eurolandu/USA, to w krótkim terminie

nie będzie to zadziwiające. Szczególnie dzisiaj, gdyż mamy ostatnią sesję

miesiąca, co zawsze prowokuje fundusze do window dressing. Oczywiście trzeba

Reklama
Reklama

mieć na uwadze, że presja na takie wyciąganie rynku jest nieco mniejsza, gdy

jesteśmy po takich wzrostach. Ogólnie podsumowując nie pozostaje mi jednak

nic innego jak napisać to samo co wczoraj przed zamknięciem - ... ryzyko

"wyciśnięcia krótkich" w porównaniu do

ryzyka ewentualnego osuwania spod szczytu (pierwsza faza każdego trendu - w

tym wypadku ewentualnego rozpoczynania trendu spadkowego - nigdy nie jest

zbyt dynamiczna) wskazuje, że trzeba teraz dalej liczyć na kontynuację

strojenia okienek na ostatni dzień miesiąca MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama