Nadal zatem aktualne jest stwierdzenie, iż od blisko miesiąca kurs EUR/USD porusza się w trendzie bocznym w przedziale wahań 1.195-1.225, nie dając istotnych wskazówek co do kierunku przyszłego trendu średnioterminowego. Aktualnie (8:30) EUR/USD jest notowany po 1.221. Obserwowane w ciągu kilku ostatnich dni osłabienie dolara następuje pomimo podawania w tym czasie korzystnych dla amerykańskiej waluty danych makroekonomicznych. Takimi wczoraj była publikacja lipcowego indeksu ISM.

Indeks ISM wzrósł w lipcu br. do poziomu 56.6pkt przekraczając wyraźnie oczekiwania analityków. Na wzrost koniunktury w sektorze przemysłowym złożył się wzrost zamówień, wyższe wykorzystania mocy produkcyjnych oraz obniżenie cen. Jest to drugi wzrost z rzędu po okresie ochładzania się koniunktury trwającym 7 miesięcy i zapoczątkowanym w listopadzie 2004 roku. Dane te stanowią dodatkowe potwierdzenie polepszania się sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych w ostatnich kilku miesiącach.

Negatywnym dla dolara amerykańskiego wydarzeniem była wczorajsza decyzja banku centralnego Rosji o zwiększeniu udziału rezerw dewizowych denominowanych w euro o 5% do 35%. Zdaniem analityków może to być oznaka zakrojonej na większą skalę zmiany struktury rezerw tego banku.

Obecny tydzień będzie obfitował w ważne wydarzenia. Najważniejszymi z nich będzie raport na temat rynku pracy w USA za miesiąc lipiec br., a także posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii. O ile zmiana poziomu stóp procentowych przez ECB jest mało prawdopodobna, to możliwe jest podjęcie decyzji o obniżce stóp procentowych przez Bank Anglii. Za takim scenariuszem przemawia rozkład głosów uczestników głosowania podczas dwóch ostatnich posiedzeń.