Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień na rynku międzynarodowym był stosunkowo istotny. Wygenerowane bowiem zostały sygnały sprzedaży dolara na nieco większą skalę, niż jedynie krótki termin. Istotne będzie teraz zachowanie się cen w najbliższych dniach, a dokładnie czy sygnał zdoła się utrzymać, czy może zostanie zanegowany.

Publikacja: 04.08.2005 08:53

Jak na razie, wygląda na to, że zdoła się utrzymać. Przypomnę, że na eurodolarze od kilku tygodni byki walczyły z poziomem oporu przy 1.2250, którego kilkukrotnie nie udawało się przebić. Poziom ten można było również traktować jako linię szyi formacji odwróconej RGR. Jego podażowe znaczenie wzmocnione było w tym tygodniu również faktem, że znajdowała się w tych okolicach także około 5-miesięczna linia trendu spadkowego. Tak duże nawarstwienie istotnych oporów w jednym miejscu musiało poskutkować mocniejszym ruchem po ich sforsowaniu. Dziś rano ceny zbliżyły się już niemal do okolic 1.24. Obecnie wsparcia doszukiwałbym się przy przebitym wcześniej 1.2250 i dopiero trwalsze zejście niżej odczytywać należałoby jako pułapkę wybicia i negację sygnału sprzedaży dolara. Oczywiście należy być cały czas świadomym powstania ruchu powrotnego po wybiciu, a otwartym pozostaje pytanie, jak daleko zdoła on zabrnąć. Odnośnie oporów, to podaży spodziewać się można w okolicach 1.2430, czyli przy poziomie 161,8% wysokości ostatniej falki spadkowej (wysokości prawego ramienia RGR). Nieco wyżej (1.2480) znajduje się również 38,2% zniesienie całego, kilkumiesięcznego trendu spadkowego. Pamiętajmy jednak, że rynek wybił się z formacji RGR i jeśli patrzeć na zasięg z niej wynikający, to euro ma teraz w zasadzie otwartą drogę do umocnienia do okolic 1.2635.

USD/JPY

Wczorajsze osłabienie amerykańskiej waluty przełożyło się również na wybicie z formacji diamentu dołem na dolarjenie. Rynek jak na razie zatrzymał się na najbliższym poziomie wsparcia, czyli 110.74. Nieco niżej popytu można się również doszukiwać przy cenie 109.89. Ważne jednak, że ceny nie zdołały się ponownie cofnąć w obręb formacji, a wzrostowe odbicie zatrzymało się na jej dolnym ograniczeniu. Świadczy to o tym, że sygnał sprzedaży jest tu nadal ważny. Wspomniałem wczoraj, że można go dla pewności jeszcze przefiltrować przez poziom 3-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 110.60 i dopiero jej przełamanie uznać należałoby za potwierdzenie gromadzącego się nad posiadaczami amerykańskiej waluty ryzyka. Odnośnie oporów, to za istotny uznałbym teraz górne ograniczenie diamentu, czyli około 3-tygodniową linię trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie ok. 112.40.

EUR/JPY

Chwilowe osłabienie euro, wynikające między innymi z przebicia krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, nie zdołało zbyt mocno się pogłębić i rynek dziś rano doszedł już do poziomu lipcowego maksimum, czyli okolic 137.18. Ich przekroczenie winno się już przełożyć na wzrost ceny euro do górnego ograniczenia średnioterminowej formacji kanału spadkowego, które znajduje się aktualnie przy cenie 138.30 i tam spodziewać się można nasilenia podaży. Teoretyczny zasięg wzrostu, wynikający z wyjścia nad lipcowe maksima znajduje się przy cenie 139.40, czyli przy 161,8% wysokości lipcowego załamania cen (po informacji o rewaluacji juana). Odnośnie wsparć, to takowe można wyznaczyć przy wczorajszym dołku, czyli w okolicy 135.70, natomiast niżej popytu spodziewać można się również przy cenie 135.00, czyli przy około 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wczorajsza deprecjacja dolara przełożyła się również na jej relację względem funta. Przebita została tu około 3-miesięczna linia trendu spadkowego i obecnie rynek oscyluje cały czas nad jej poziomem, zatem sygnał sprzedaży dolara uznać można za ważny, choć przydałaby się dziś jeszcze jedna fala osłabienia amerykańskiej waluty w celu potwierdzenia wczorajszego sygnału, bowiem o ile rynek uporał się z linią trendu, o tyle nadal obserwujemy oscylacje na poziomie lipcowego maksimum, czyli 1.7787, od którego ceny nie mogą się zbyt wyraźnie oddalić i na razie poziom ten można uznać co najwyżej za naruszony. Jeśli udałoby się trwale wybić wyżej, to kolejnym, podażowym poziomem będzie cena 1.80, czyli dołek z połowy czerwca. Wzrost w te okolice wynika również z zasięgu wybicia się z lipcowej formacji trójkąta prostokątnego. Najbliższym wsparciem (oprócz linii trendu, na której rynek właśnie oscyluje) jest cena 1.7650.

USD/CHF

Deprecjacja dolara dość wyraźnie zaznaczyła się również na franku szwajcarskim. Tutaj również mieliśmy do czynienia z ukształtowaniem formacji trójkąta prostokątnego i wybiciem z niego dołem. Co ważne sygnał ten został potwierdzony również wykonaniem ruchu powrotnego do dolnego ograniczenia. Ostatecznie wsparcie przy cenie 1.27 (lipcowy dołek) zostało przebite, a zatem otwarta jest teraz droga do spadku wartości dolara do poziomu ok. 1.2450/70. Znajduje się tu poziom docelowy wynikający ze 161,8% wysokości lipcowej konsolidacji oraz zasięg wynikający z wybicia z formacji trójkąta. Odnośnie oporów, to krótkoterminowo podaży spodziewać należałoby się przy cenie 1.27 oraz wyżej również w okolicach 1.2810/30.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama