Warto również wspomnieć, że dotychczas nie doszło tutaj do pojawienia się ruchu powrotnego do linii szyi, zatem można się cały czas liczyć z lekkim osłabienie wartości euro w stronę przebitej linii szyi, czyli ok. 1.2250 (oczywiście ruch powrotny nie musi dotrzeć aż tak głęboko). Przebita została również 5-miesięczna linia trendu spadkowego i fakt ten również zachęca do pojawienia się jakieś korekty po tym sygnale. Przypomnę, że docelowo należałoby się spodziewać osłabienia dolara w stronę 1.2635, który wynika z zasięgu RGR.
USD/JPY
Dalsze osłabienie dolara względem euro nie przełożyło się już na zachowanie dolarjena, bowiem tutaj amerykańska waluta zyskiwała względem japońskiej. Udało się popytowi powrócić w zakres formacji diamentu, zatem obecnie podaży spodziewać należy się na jego górnym ograniczeniu, czyli ok. 3-tygodniowej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 112.30. Dopiero jej przebicie całkowicie przekreślałoby szanse posiadaczy jena w krótkim terminie, choć nie da się ukryć, że już sam fakt powrotu do diamentu nieco ich szanse na dalszą aprecjację japońskiej waluty zmniejszył. Wsparciem jest teraz 110.74, gdzie oprócz wczorajszego dołka znajduje się również linia 3-miesięcznego trendu spadkowego. Można zakładać, że dopiero zejście pod jej poziom przełoży się na potwierdzenie słabości dolara, a tym samym na wygenerowanie sygnału sprzedaży i pojawienie się nieco silniejszej fali deprecjacji amerykańskiej waluty.
EUR/JPY
Osłabienie jena jest szczególnie widoczne względem europejskiej waluty, gdzie udało się wczoraj popytowi przekroczyć lipcowy wierzchołek. Rynek skierował się aktualnie do poziomu górnego ograniczenia średnioterminowej formacji spadkowego kanału, które zlokalizowane jest obecnie przy cenie ok. 138.30. Przypomnę, że jest to poziom oporu o charakterze średnioterminowym, zatem możliwe będą tu jego naruszenia (mniejsza dokładność w testowaniu, niż w przypadku poziomów o charakterze krótkoterminowym). Nieco wyżej otwarta jest droga do okolic 139.40, czyli 161,8% wysokości lipcowej przeceny euro. Wiele zatem zależy od najbliższych godzin, ale jeśli okolice 138.30 zaczęłyby działać podażowo i pojawiłby się tutaj problem z ich przekroczeniem, to spodziewałbym się zwrotu w stronę najbliższego wsparcia, czyli lipcowego maksimum przy 137.18.