Dzienne maksimum zostało wyznaczone po 90 minutach handlu, a dalsza część sesji przyniosła konsolidację, z lekkim osłabieniem w końcówce notowań. W rezultacie tych niewielkich zmian WIG20 zakończył dzień niemal na tym samym poziomie co rozpoczął i jednocześnie na wysokości czwartkowego zamknięcia. Handel był mało aktywny - obroty najniższe od 11 lipca. Mimo iż indeksy zakończyły symbolicznymi zmianami, na rynku widać było pewną polaryzację - relatywnie mocny był sektor bankowy, po bardzo dobrych wynikach Pekao, a słabsze KGHM (po gorszym od oczekiwań wyniku drugiego kwartału) oraz TPSA. Korzystnie rozkładały się obroty - były wyraźnie wyższe w przypadku spółek zwyżkujących (Pekao), a stosunkowo niskie w przypadku tracących na wartości (KGHM, TPSA). Dosyć ciekawie zachowywało się PKO BP - kurs akcji wykazywał się względną siłę, a zamknięcie wypadło na poziomie najwyższym od debiutu akcji na giełdzie. To może oznaczać, że na najbliższych sesjach akcje banku mogą należeć do najmocniejszych spośród komponentów WIG20 (gra pod dobre wyniki drugiego kwartału).

W sytuacji technicznej bez poważnych zmian. Rynek nadal pozostaje w trendzie wzrostowym i zachowuje się relatywnie mocno. W piątek na wykresie WIG20 ukształtowała się niewielkich rozmiarów świeca z górnym cieniem. Znaczenie tego górnego cienia jest jednak niewielkie ze względu na niskie obroty. Indeks znajduje się obecnie w połowie wysokości trzymiesięcznego kanału wzrostowego i teoretycznie możliwy jest ruch w obie strony. Górna linia kanału przebiega na ok. 2295 pkt, a dolna na 2185 pkt. W przypadku wskaźników technicznych istotnych zmian nie ma - sygnał sprzedaży utrzymuje jedynie oscylator stochastyczny, ale wskaźnik ten znajduje się już na poziomie, na którym kończyły się spadkowe korekty w ciągu ostatniego miesiąca. Na korpusach świec nadal wyraźną przewagę ma popyt - spośród dziesięciu ostatnich świec tylko jedna ma czarny korpus. Całą obecna fala wzrostowa podobna jest do tej z lata 2003 r. Jeżeli rynek w dalszym ciągu zachowywałby się podobnie, to rozpoczęta w połowie ubiegłego tygodnia korekta powinna dobiegać już końca. O rozpoczęciu nowej fali wzrostowej będzie można mówić dopiero w momencie pokonania przez indeks ostatnich szczytów (2270 pkt w cenach zamknięci i 2275 pkt w ujęciu intraday).