Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Na parze eurodolara od kilku dni widoczna jest stabilizacja. Przyjęła ona kształt formacji lekko wzrostowego kanału, którego zakres to 1.2330 - 1.2420. Można zakładać, że wybicie się poza ten rejon przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen.

Publikacja: 10.08.2005 08:53

Wybicie dołem poskutkować powinno umocnieniem dolara do poziomu przynajmniej 1.2250, czyli niedawnych oporów (teraz pełnią rolę wsparć). Jeśli jednak z kanału uda się wybić górą, to możliwe byłoby wówczas wygenerowanie kolejnej fali wzrostowej, która miałaby szanse dotrzeć do okolic 1.2635, czyli zasięgu

wynikającego z formacji odwróconej RGR, z którą mieliśmy niedawno do czynienia.

USD/JPY

Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej jen stosunkowo wyraźnie umocnił się względem dolara. Ceny zbliżyły się właśnie do kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 111.00. Jej wyraźne sforsowanie kazałoby się już spodziewać pojawienia sygnału wyczerpania średnioterminowej przewagi posiadaczy amerykańskiej waluty na tej parze (podobne sygnały pojawiły się już na pozostałych parach). Jeśli wsparcie zostałoby przekroczone, to kolejnego spodziewałbym się przy cenie 109.66/89, czyli w okolicy lipcowych minimów. Opór pozostaje na niezmienionym poziomie, czyli 112.50.

EUR/JPY

Reklama
Reklama

Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na parze eurojena. Cały czas problemem kupujących jest górne ograniczenie średnioterminowego kanału spadkowego. Wspomniałem wczoraj, że opory o takim charakterze mają prawo zostać w skali intra naruszone, ale nie świadczy to o tym, że podaż w tych okolicach już odniosła porażkę. Dokładnie tak się właśnie stało. Bykom udało się opór nieznacznie naruszyć, jednakże aprecjacja jena, jaka miała miejsce podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej, już zdecydowanie oddaliła kurs od poziomu oporu, zatem można w dalszym ciągu zakładać, że jego podażowe znaczenie jest aktualne. Obecnie spodziewać należałoby się próby przetestowania przebitego już wcześniej, lipcowego maksimum, które znajduje się na poziomie 137.18.

GBP/USD

Ciekawie prezentuje się również sytuacja na funcie brytyjskim. Wygląda na to, że niejako wspina się on po ścianie strachu (co akurat dobrze świadczy o trwałości takiego ruchu). Wczoraj udało się popytowi wyraźnie sforsować poziom 1.7830, jednakże niewiele wyżej pojawiła się kolejna konsolidacja. Obecnie okolice 1.7830 stanowią wsparcie, natomiast problem z kontynuacją umocnienia brytyjskiej waluty pojawił się w okolicach 1.79. Jego przekroczenie winno doprowadzić do dalszego wzrostu w stronę oporu przy cenie 1.80, czyli minimów z okolicy połowy czerwca (znajduje się tu również 38,2% zniesienie spadku, jaki pojawił się od kwietnia na tej parze). Nieco wyżej podaży spodziewałbym się również przy 1.81, gdzie wyznaczony jest poziom 161,8% wysokości lipcowej korekty.

USD/CHF

Dolar pozostaje również słaby względem szwajcarskiej waluty. Podobnie, jak na eurodolarze, również tutaj od paru dni mamy do czynienia z konsolidacją. Ma ona miejsce przy poziomie 38,2% zniesienia trendu wzrostowego, jaki pojawił się od kwietnia. Wsparcie to zlokalizowane jest w okolicy 1.2570 i jak na razie zdaje się spełniać swoje popytowe znaczenie. W razie kontynuacji spadku wartości amerykańskiej waluty, warto podkreślić, że nieznacznie niżej sprzedający napotkają kolejny problem w postaci kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która jest tu zlokalizowana przy cenie ok. 1.2520. Jeśli chodzi o krótkoterminowe opory, to najbliższego doszukiwałbym się w okolicach 1.27, natomiast nieco wyżej podaż powinna być również aktywna w rejonie 1.2800/50.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama