Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł uspokojenie wahań na parze eurodolara. Po wcześniejszym umocnieniu amerykańskiej waluty, ceny aktualnie konsolidują się w okolicy 1.23 - 1.2350. Aktualnie sytuacja techniczna tej pary wydaje się stosunkowo prosta. Wydaje się, że o dalszym kierunku zmian cen zadecyduje wybicie poza zakres 1.2250 - 1.2480.

Publikacja: 17.08.2005 08:44

Jeśli dolar dalej by się umacniał i doszłoby do przebicia wsparcia, wówczas ostatnie wybicie należałoby uznać za pułapkę i z zapoczątkowaniem nieco głębszej korekty ostatniego trendu aprecjacji dolara trzeba byłoby jeszcze nieco poczekać. Z kolei przebicie wspomnianego oporu otwierało będzie drogę do kontynuacji spadku wartości amerykańskiej waluty. Kolejnym, podażowym poziomem jest 1.2635, czyli zasięg wynikający z formacji odwróconej RGR, z której rynek niedawno się wybił.

USD/JPY

Nieznacznie uspokoiło się również na dolarze względem jena. Wygląda na to, że presja podaży amerykańskiej waluty chwilowo się wyczerpała. Wsparciem okazały się okolice 50% zniesienia całego trendu wzrostowego, jaki od maja się tu pojawił. Jest ono zlokalizowane przy cenie 109.00. Warto zauważyć, że aktualna, krótkoterminowa konsolidacja przypomina formację odwróconej głowy z ramionami, co tym samym daje podstawę do zapoczątkowania jakieś korekty ostatniej przeceny amerykańskiej waluty. Istotne będą rejony 109.80/90 i jeśli zostałyby one przez popyt przekroczone, to liczyć należałoby się z pojawieniem wzrostowego odreagowania. Wsparciem jest w dalszym ciągu cena 109.00, czyli okolice wczorajszego dołka. Zejście niżej każe już nieco odłożyć na bok wariant korekty i należałoby się wówczas spodziewać wygenerowania kolejnej fali spadkowego w stronę ostatniego, 61,8% zniesienia całego wzrostu, które znajduje się przy cenie ok. 107.80/85.

EUR/JPY

Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na eurojenie. Aktualna, stosunkowo dynamiczna fala spadkowa doczekała się wczoraj niewielkiej korekty. Patrząc na jej zasięg, nie wróży ona posiadaczom europejskiej waluty niczego dobrego. Była ona bardzo płytka i zatrzymała się już na pierwszym oporze (135.60), skąd widoczny jest już zdecydowany odwrót cen. Aktualnie zatem wsparciem będzie wczorajszy dołek w okolicach 134.50 oraz nieco niżej również 133.60/70, czyli okolice 61,8% zniesienia całego, ostatniego wzrostu w ramach kanału spadkowego, który został zapoczątkowany w czerwcu. Aktualnie, aby mówić o możliwości wyczerpania podaży na tej parze, ceny musiałyby wyjść ponad poziom 135.60.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ciekawie prezentuje się również sytuacja funta brytyjskiego. O ile na pozostałych parach widoczne stało się nieco większe umocnienie amerykańskiej waluty, po ostatnim trendzie jej przeceny, o tyle w przypadku funta mamy do czynienia z delikatnym osuwaniem się cen, co z kolei doprowadziło tutaj do powstania formacji flagi. Zakres spadkowego kanału to aktualnie 1.8030 - 1.8120 i wybicie z niego górą winno doprowadzić do pojawienia się kolejnej fali umocnienia funta. Minimalnym zasięgiem wzrostu, wynikającym z formacji, jest poziom ok. 1.84, gdzie nota bene znajduje się właśnie średnioterminowa linia trendu spadkowego, która w tym układzie mogłaby zostać przetestowana. Istotne w krótkim terminie będzie wsparcie w okolicach 1.80. Jeśli zostałoby ono obecnie przełamane, to liczyć należałoby się z zapoczątkowaniem nieco głębszej korekty ostatniego wzrostu. Póki co, posiadacze brytyjskiej waluty nadal nie są zagrożeni i mają względem dolara ewidentnie przewagę.

USD/CHF

Podobnie, jak na dolarjenie, przedstawia się sytuacja na dolarze względem franka szwajcarskiego. Można tu bowiem mówić o tworzeniu formacji odwróconej RGR, która w tym układzie kazałoby się spodziewać zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniego spadku cen. Za istotny uznałbym opór przy cenie 1.2625 oraz nieco wyżej również 1.27 (lipcowy dołek). Ich przełamanie otwierałoby drogę do wzrostu wartości dolara w stronę ostatnich maksimów, czyli okolic 1.3070. Póki jednak opory się trzymają, nadal posiadacze krótkich pozycji w amerykańskiej waluty wydają się mieć przewagę i większym prawdopodobieństwem w krótkim terminie cechuje się wariant deprecjacji dolara. Istotnym będzie oczywiście wsparcie w postaci ostatnich minimów cenowych, czyli 1.2433, bowiem jego przekroczenie kończyłoby już w zasadzie aktualną korektę i kazałoby się liczyć z pojawieniem kolejnej fali spadku wartości dolara.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama