Mimo to wsparcie zostało utrzymane, co wskazywało na grę inwestorów pod odreagowanie ostatnich spadków. Dobry początek notowań na rynku kasowym sprawił , że kontrakty dość szybko odnotowały nowy szczyt na 2183 pkt., jednak indeksowi udało się wspiąć zaledwie na 2002 pkt., co musiało ograniczyć pole do wzrostu futures. Doszło nawet do chwilowego osłabienia, które wyznaczyło nowe minimum na 2168 pkt. Fakt gry pod odbicie obrazowała baza, która momentami dochodziła do ok.-15-12 punktów - najwyższy poziom od 20 lipca. Po godz. 12, do głosu doszła strona popytowa - wzrost kontraktów zakończył się na wysokości dziennego maksimum, czyli 2187 punktów. Dzienny zakres zmian był niski i wyniósł zaledwie 19 punktów. Mimo to dzienny wolumen obrotu wzrósł do 18 959 szt. (+541 szt.), z kolei liczba otwartych pozycji zmniejszyła się o 763 kontraktów. Zamknięcie wypadło na poziomie 2178 pkt., czyli o 3 pkt. wyżej od poprzedniego.
Piątkowa sesja nie poprawiła sytuacji technicznej rynku terminowego. Mamy obecnie do czynienia z raczej krótkoterminową stabilizacją pomiędzy 2168 a 2200 punktów. Do wybicia z tego obszaru powinno dojść na najbliższych sesjach. Zachowanie wskaźników wskazywałoby raczej, że dojdzie do niego dołem. Price ROC z dużym impetem przebił linię równowagi. Możliwy dalszy spadek potwierdza MACD, które oddala się z każdą sesją od swej średniej. RSI tylko nieznacznie wzrosło w ślad za 3 punktową zwyżką kontraktów. Oscylator stochastyczny wszedł po piątkowej sesji do strefy wyprzedania - teraz przydałoby się kilka sesji stabilizacji - wtedy ewentualne wyjście tego indykatora ze strefy wyprzedania byłoby właściwym sygnałem do kupna. 21-sesyjna średnia krocząca przebiega obecnie na wysokości 2174 pkt. jej przebicie (szczególnie w cenach zamknięcia) byłoby dodatkowym negatywnych czynnikiem dla posiadaczy długich pozycji. Szczególnie dotkliwe byłoby jednak przebicie ważnego wsparcia w okolicy 2168-2170 punktów, co otwierałoby drogę do spadków do kolejnej strefy podtrzymania na 2145-2155 pkt.