Podaż starała się ściągnąć kurs niżej, ale czyniła to mało zdecydowanie. W konsekwencji w pierwszej godzinie na rynku przeważał wąski trend boczny. Początek kasowego niewiele zmienił mało ciekawą atmosferę pomimo, że po otwarciu indeks zaczął piąć się do góry. Przed południem miała wprawdzie miejsce próba odbicia, ale nie był ani wyraźny, ani trwalszy i szybko znów zapanowała konsolidacja. Na dwie godziny przed zakończeniem bierność popytu wykorzystały z kolei niedźwiedzie doprowadzając do osłabienia. Stosunkowo szybko kurs zszedł poniżej przebitego oporu na 2187 pkt. i powrócił w okolice porannego minimum. Po naruszeniu ostatniego z tych poziomów sytuacja uspokoiła się i rynek znów się ustabilizował. Końcówka przyniosła jednak poprawę i w ślad za indeksem kontrakty ruszyły do góry odrabiając większość strat i docierając na zamknięciu w pobliże dziennych szczytów.

Sytuacja techniczna po wczorajszej sesji lekko się poprawiła, jednak jeszcze nie na tyle by mówić o silniejszych sygnałach większego wzrostu. Pozytywnym elementem jest powrót nad linię trendu wzrostowego, którą w tym układzie należałoby nadal uważać za aktualne wsparcie. Obecnie biegnie ona na wysokości 2192 pkt. Korzystnie zareagowały również wskaźniki. CCI i Stochastic wyszły ze stref wyprzedania, przy czym dla potwierdzenia wskazane jest ich dalsze umocnienie. Sygnał sprzedaży zanegował szybko ROC, który powrócił nad linię równowagi. Gorzej zachowuje się ciągle MACD, który słabnie i zbliża się do wsparcia jakie wyznaczają dna z lipca. Należy też mieć na uwadze, iż kurs jest bardzo blisko pierwszych silniejszych oporów. Jednym z nich jest poziom 2195 pkt., ale znacznie większe znaczenie ma strefa 2203-2205 pkt. Dopiero jej jednoznaczne pokonanie otworzy drogę dla wyraźniejszej zwyżki, nie wykluczając podejścia w okolice dotychczasowych szczytów. W najbliższym czasie szanse takiego scenariusza nie są jednak zbyt duże. Bardziej prawdopodobna wydaje się przejściowa konsolidacja pomiędzy ostatnimi minimami, a oporami w okolicach 2200 pkt.