Indeks zaczął na minusie, ale w ślad za węgierskim BUX-em szybko zaczął piąć się zdecydowanie do góry, co na kontraktach ułatwiło obronę wsparcia i dało impuls dla mocnego odbicia. Popyt łatwo uporał się z oporem na 2195 pkt., jednak po teście 2200 pkt. nastąpiło przesilenie. Po lekkim cofnięciu na ponad dwie godziny na rynku zapanowała względna stabilizacja. Po gorszych od oczekiwań danych z USA mocniej zaatakowała podaż. Większość przedpołudniowego wzrostu została łatwo zniesiona i kurs znalazł się poniżej poziomu odniesienia. Przecena wyhamowała w strefie 2182-2186 pkt., gdzie zaczęła się kolejna konsolidacja. Końcówka przyniosła wybicie górą, a na zamknięciu kurs odrobił jeszcze kilka punktów strat.

Na rynku coraz wyraźniej rysuje się niewielka konsolidacja, a wczorajsza nieskuteczna próba wybicia górą sugeruje możliwość jej kontynuacji także w najbliższych dniach. Górnym ograniczeniem trendu bocznego jest strefa 2195-2196 pkt. zaś dolne tworzą minima w przedziale 2168-2169 pkt. Biorąc pod uwagę obecne poziomy kursu w nieco lepszej sytuacji jest obecnie popyt, który powinien pokusić się o kolejne testy oporu, ale stosunkowo blisko znajdują się kolejne silne bariery podażowe. Pierwszą z nich jest poziom 2205 pkt., ale znacznie istotniejszy jest obszar 2216-2220 pkt. Dopiero jego sforsowanie może być wiarygodniejszą zapowiedzią wyraźniejszej zwyżki, ale w najbliższych dniach jest to scenariusz raczej mało prawdopodobny. Niezdecydowanie potwierdza także mało klarowny układ wskaźników. Z szybkich oscylatorów konsekwentnie do góry pnie się Stochastic. %R i CCI dały sygnały kupna wychodząc ze stref wyprzedania, ale nie można zapominać, że w przypadku tego ostatniego podobne zachowanie w poniedziałek okazało się fałszywym sygnałem. Słabo prezentują się ROC MACD. Pierwszy z nich odbił wprawdzie lekko do góry, ale pozostał poniżej linii równowagi, a drugi systematycznie osuwa się w dół. Te przesłanki sugerują więc kontynuację trendu bocznego w najbliższych dniach.