Z jednej strony posiadaczy długich pozycji cieszyć może fakt braku cofnięcia się po przebiciu 1.2250, a zatem teoretycznie droga do ostatnich szczytów przy 1.2480 jest tu nadal otwarta. Z drugiej jednak strony rynek powinien po wyjściu nad ten opór nieco wyraźniej się od niego oddalić, bowiem przedłużająca się niewiele wyżej konsolidacja może w pewnym momencie zachęcić ponownie podaż do działania. Odnośnie samych poziomów, to jak już wyżej wspomniałem, za najbliższe wsparcie uznać należy cenę 1.2250, natomiast jej przekroczenie kazałoby się spodziewać kontynuacji umocnienia dolara w krótkim terminie do okolic 1.2130/50, czyli w stronę ostatnich minimów, których popytowe znaczenie wzmocnione jest teraz również przez znajdująca się tam krótkoterminową linię trendu wzrostowego. Natomiast za opór uznałbym okolice 1.2350, czyli 61,8% zniesienie ostatniego spadku wartości euro. Można zakładać, że jego przebicie przełoży się na skorygowanie ostatniego spadku w całości, czyli na wzrost w stronę 1.2480.
USD/JPY
Również bez większych rozstrzygnięć przedstawia się sytuacja na dolarjenie. Tutaj ceny ukształtowały formację trójkąta prostokątnego. Od góry oporem są okolice ostatnich maksimów, czyli 110.74, natomiast od dołu popyt wspierany jest przez krótkoterminową linię trendu wzrostowego. Wczoraj nie udało się sprzedającym sprowadzić cen pod jej poziom, a zatem kurs nadal przebywa w zakresie formacji. Jej wymowa jest tu cały czas prospadkowa, czyli zapowiadająca deprecjację amerykańskiej waluty, jednakże warunkiem jej zapoczątkowania będzie wybicie z trójkąta dołem, czyli aktualnie pod poziom 109.30. Nieco niżej wsparcia spodziewać należy się również w okolicach dołków sprzed dwóch tygodni na 109.03. Póki zatem ceny przebywają we wspomnianym zakresie 109.30-110.74, przewagę mają posiadacze krótkich pozycji w dolarze.
EUR/JPY
Wspominałem wczoraj o możliwości ukształtowania formacji odwróconej RGR na parze eurojena i właśnie taki wariant uległ tu od wczoraj realizacji. Ceny zdołały zejść do okolic 134.80, skąd rozpoczęło się kolejne podejście pod 135.50, czyli już linię szyi. Dziś rano została ona już przekroczona i jeśli uda się ceny utrzymać nad jej poziomem, to liczyć należy się ze zdecydowanym pogłębieniem korekty ostatniego spadku wartości euro. Teoretyczny zasięg wynikający z wysokości formacji to okolice 137.50, czyli niemal górne ograniczenie średnioterminowej formacji kanału spadkowego, w której kurs porusza się już od wielu miesięcy. W ramach szukania poziomów oporu zwróciłbym jeszcze uwagę na okolice 136.75, gdzie znajduje się poziom 61,8% zniesienie ostatniego spadku. Wsparciem jest teraz 134.80 i dopiero zejście pod wczorajszy dołek byłoby sygnałem zakończenia aktualnej korekty, a co za tym idzie ponownego skierowania rynku w stronę ostatnich minimów przy 133.48.