Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Czwartek przyniósł na rynku eurodolara stabilizację, która utrzymuje się tam do tej pory. Jedynie w porannych godzinach byliśmy świadkami ustanowienia fali deprecjacji dolara, przekraczającej poziom 1.23. Aktualnie to właśnie na tym poziomie ceny się ustabilizowały.

Publikacja: 26.08.2005 08:51

Z jednej strony posiadaczy długich pozycji cieszyć może fakt braku cofnięcia się po przebiciu 1.2250, a zatem teoretycznie droga do ostatnich szczytów przy 1.2480 jest tu nadal otwarta. Z drugiej jednak strony rynek powinien po wyjściu nad ten opór nieco wyraźniej się od niego oddalić, bowiem przedłużająca się niewiele wyżej konsolidacja może w pewnym momencie zachęcić ponownie podaż do działania. Odnośnie samych poziomów, to jak już wyżej wspomniałem, za najbliższe wsparcie uznać należy cenę 1.2250, natomiast jej przekroczenie kazałoby się spodziewać kontynuacji umocnienia dolara w krótkim terminie do okolic 1.2130/50, czyli w stronę ostatnich minimów, których popytowe znaczenie wzmocnione jest teraz również przez znajdująca się tam krótkoterminową linię trendu wzrostowego. Natomiast za opór uznałbym okolice 1.2350, czyli 61,8% zniesienie ostatniego spadku wartości euro. Można zakładać, że jego przebicie przełoży się na skorygowanie ostatniego spadku w całości, czyli na wzrost w stronę 1.2480.

USD/JPY

Również bez większych rozstrzygnięć przedstawia się sytuacja na dolarjenie. Tutaj ceny ukształtowały formację trójkąta prostokątnego. Od góry oporem są okolice ostatnich maksimów, czyli 110.74, natomiast od dołu popyt wspierany jest przez krótkoterminową linię trendu wzrostowego. Wczoraj nie udało się sprzedającym sprowadzić cen pod jej poziom, a zatem kurs nadal przebywa w zakresie formacji. Jej wymowa jest tu cały czas prospadkowa, czyli zapowiadająca deprecjację amerykańskiej waluty, jednakże warunkiem jej zapoczątkowania będzie wybicie z trójkąta dołem, czyli aktualnie pod poziom 109.30. Nieco niżej wsparcia spodziewać należy się również w okolicach dołków sprzed dwóch tygodni na 109.03. Póki zatem ceny przebywają we wspomnianym zakresie 109.30-110.74, przewagę mają posiadacze krótkich pozycji w dolarze.

EUR/JPY

Wspominałem wczoraj o możliwości ukształtowania formacji odwróconej RGR na parze eurojena i właśnie taki wariant uległ tu od wczoraj realizacji. Ceny zdołały zejść do okolic 134.80, skąd rozpoczęło się kolejne podejście pod 135.50, czyli już linię szyi. Dziś rano została ona już przekroczona i jeśli uda się ceny utrzymać nad jej poziomem, to liczyć należy się ze zdecydowanym pogłębieniem korekty ostatniego spadku wartości euro. Teoretyczny zasięg wynikający z wysokości formacji to okolice 137.50, czyli niemal górne ograniczenie średnioterminowej formacji kanału spadkowego, w której kurs porusza się już od wielu miesięcy. W ramach szukania poziomów oporu zwróciłbym jeszcze uwagę na okolice 136.75, gdzie znajduje się poziom 61,8% zniesienie ostatniego spadku. Wsparciem jest teraz 134.80 i dopiero zejście pod wczorajszy dołek byłoby sygnałem zakończenia aktualnej korekty, a co za tym idzie ponownego skierowania rynku w stronę ostatnich minimów przy 133.48.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wczorajsze wybicie na funcie ponad 2-tygodniową linię trendu spadkowego niestety nie doczekało się swojej kontynuacji i w efekcie rynek się cofnął, choć należy zauważyć, że poziomu linii nie udało się jeszcze trwale pokonać w dół, zatem szansa dla byków jeszcze istnieje. Przypomnę, że przekroczenie tej linii sugeruje wzrost przynajmniej w stronę ostatnich, sierpniowych maksimów, czyli 1.8176. Wsparciem niezmiennie pozostaje poziom 1.79, natomiast kolejnego doszukiwałbym się przy 1.7830.USD/CHF

O ile ostatnie ze skorygowaniem wcześniejszego umocnienia dolara para dolara względem franka wyraźnie się ociągała, o tyle obecnie amerykańska waluta nie ma się tu najlepiej i cały czas widoczna jest presja podaży dolara. Wsparciem w krótkim terminie jest cena 1.2550, do której obserwujemy właśnie drugie podejście. Jeśli nie udałoby się tego wsparcia utrzymać, to liczyć należałoby się ze skorygowaniem całego, poprzedniego wzrostu z sierpniowego dołka, czyli deprecjacji amerykańskiej waluty do poziomu 1.2433. Warto również podkreślić, że realizacji takiego scenariusza sprzyja przekroczenie okolic 1.2565, gdzie znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu sprzed dwóch tygodni. W krótkim terminie większym prawdopodobieństwem cechuje się zatem dalsze osłabienie dolara. Odnośnie poziomów oporu, to podaży spodziewać się należy przy 1.2675, który uznać można również za linię szyi niedawnego, podwójnego szczytu.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama