Początek piątkowej sesji przyniósł dosyć wyraźne osłabienie się naszej waluty. W pewnym momencie kurs EUR/PLN wzrósł do 4,0680 zł, a USD/PLN 3,30 zł. Później sytuacja się nieco uspokoiła, jednak dzisiaj rano złoty nadal pozostawał słaby. Po godz. 9:10 za jedno euro płacono 4,0570, a za dolara 3,2930.
W końcówce ubiegłego tygodnia na rynku było widać dużą nerwowość ze strony zagranicznych inwestorów, zwłaszcza tych z Londynu. Po części to wynik czwartkowej przegranej Polski w sprawie PZU przed międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym. Mimo, że wypowiedzi polskich polityków były uspokajające, a nowy rząd na pewno podejmie próbę kolejnych negocjacji (chociaż już z gorszej pozycji), to przeważyła chęć wyjścia ze złotego, zwłaszcza, że dzisiaj mamy święto w Wielkiej Brytanii. Później złoty odrobił część strat. Do polepszenia się nastrojów przyczyniły się informacje o podwyższeniu ratingów dla Czech przez międzynarodową agencję ratingową FITCH.
Na rynku pozostała jednak spora niepewność co do rozwoju wypadków w najbliższym czasie. Dzisiaj o godz. 16:00 mamy głosowanie w Sejmie (odrzucenie prezydenckiego veta może zdaniem analityków JP Morgan opóźnić o rok nasze wejście do strefy euro) i publikację danych GUS o wzroście PKB za II kwartał (istnieje ryzyko, że odczyt będzie gorszy od prognoz). Silne wsparcia na EUR/PLN to 4,0450, a na USD/PLN 3,28. Rynek powinien się kierować w okolice 4,0850 na EUR/PLN i 3,31 na USD/PLN. Od jutrzejszego popołudnia można jednak spodziewać się powrotu do mocniejszej złotówki z racji posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. W większym stopniu może być ono widoczne na parze USD/PLN.
Rynek międzynarodowy
Koniec tygodnia nie przyniósł większych zmian na EUR/USD. W trakcie dnia notowania oscylowały w przedziale 1,2280-1,2340. Dzisiaj rano kurs pozostawał w tym przedziale. Po godz. 9:20 za jedno euro płacono 1,2330 dolara.