Wzrosty były niewielkie, ale rynek zachowywał się bardzo stabilnie, mimo spadków na zachodzie. Zmienność, podobnie jak w trakcie poprzednich sesji była niska. Po wzroście w początkowej fazie notowań jedynie jeszcze końcówka sesji przyniosła lekki wzrost - cała środkowa część sesji to konsolidacja. Obrót na rynku był bardzo niski. W pewnym stopniu wpłynął na to brak inwestorów z Londynu (rynek brytyjski był zamknięty z powodu święta bankowca). Ze spółek kolejny raz relatywnie mocny był KGHM, dosyć dobrze zachowywały się też PKN i Agora. Dosyć zmiennie zachowywał się kurs BZ WBK - przez dłuższą część sesji notował wzrost, w końcówce zniżkował. To dosyć nerwowe zachowanie BZ WBK pokazuje, jak szybko, przy obecnych niskich obrotach, może zmienić się sentyment. Może to stanowić przestrogę dla całego rynku - mocne zachowanie rynku w ostatnich dniach może szybko przeobrazić się w relatywną słabość.

Na wykresie WIG20 uformowała się druga z rzędu biała świeca. Towarzyszył jej jednak jeszcze niższy niż w piątek obrót. Wzrost był więc możliwy przede wszystkim dzięki niskiej aktywności podaży, a to wyraźnie obniża jego wagę. Indeks kreśli obecnie korektę spadku z połowy sierpnia. Korekta ta może zakończyć się poniżej przełamanej przed dwoma tygodniami dolnej linii trzymiesięcznego kanału wzrostowego (dzisiaj przebiega na ok. 2277 pkt). Układ wskaźników technicznych w ostatnich dniach nieco się poprawił, chociaż niektóre z szybkich indykatorów wskazują już na możliwość wyhamowania wzrostu indeksu (oscylator stochastyczny blisko strefy wykupienia). Wciąż największym mankamentem rynku jest bardzo niska aktywność. To nie pozwala na wyciąganie bardziej optymistycznych wniosków co do obecnej fali wzrostowej. Zbliżenie indeksu do przełamanej linii kanału wzrostowego i sierpniowego szczytu może spowodować wyraźne uaktywnienie strony podażowej.