Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień stał pod znakiem bardzo dynamicznego osłabienia dolara. Eurodolar przebijał kolejne opory bez najmniejszego problemu. Obserwowaliśmy jedynie chwilowe zatrzymanie i konsolidację pod poziomem 1.2350. Jego przebicie jednym ruchem doprowadziło do wzrostu w kierunku sierpniowych maksimów w okolicy 1.2480 i nieznacznie nad tym poziomem widoczne jest już kolejne zatrzymanie.

Publikacja: 02.09.2005 08:45

Rynek podlega teraz sporym wahaniom i prawdopodobnie z takowymi liczyć należy się również dzisiaj o 14:30, gdy dostaniemy miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy (w tym najważniejsza zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych). Ma to szansę wpłynąć na dalsze, dość dynamiczne zmiany na rynku amerykańskiej waluty. Aktualnie można mówić o krótkoterminowej konsolidacji w okolicach poziomu 1.2480 - 1.25. Trwałe wybicie nad ten poziom przełożyć się powinno na spadek wartości dolara do poziomu 1.27, gdzie znajduje się poziom docelowy wynikający z 161,8% wysokości sierpniowej korekty. Nieco bliżej warto również zwrócić uwagę na okolice 1.2580 - 1.26, gdzie zlokalizowane jest górne ograniczenie 2-miesięcznego, wzrostowego kanału. Odnośnie wsparć, to najbliższego poziomu o charakterze popytowym spodziewałbym się obecnie przy cenie 1.2350.

USD/JPY

Wczorajszy dzień przyniósł również deprecjację dolara względem japońskiej waluty. Ceny w godzinach wieczornych zatrzymały się dopiero na poziomie około 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego i z jej poziomu widoczne jest nieznaczne odreagowanie. Aktualnie wsparcie to zlokalizowane jest przy cenie 109.60. Jego przebicie kazałoby się spodziewać spadku kursu w stronę sierpniowego minimum, które wyznaczone zostało przy 109.03, a z kolei jego przekroczenie sugerowałoby kontynuację spadku w stronę 107.35, czyli 161,8% wysokości sierpniowej korekty. Oporu w krótkim terminie doszukiwać należałoby się przy cenie 110.40 oraz nieco wyżej przy 110.74/80.

EUR/JPY

Na eurojenie nie udało się utrzymać poziomu oporu przy 136.75, czyli pokrywających się ze sobą zniesień 61,8% sierpniowej oraz kwietniowo - czerwcowej fali spadkowej. W efekcie ceny wyszły wyżej i spodziewać można się teraz przynajmniej testu okolic górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które zlokalizowane jest aktualnie w okolicach 137.90. Warto jednak zauważyć, że od wczoraj pojawiło się tu jednak nieznaczne wyhamowanie tendencji wzrostowej w okolicach 137.30, czyli szczycie potencjalnego, lewego ramienia. Jeśli z tych rejonów jen zacząłby się umacniać, to koncepcja ukształtowania formacji cały czas miałaby szanse realizacji. W tym układzie realny byłby atak przynajmniej na linię szyi, czyli sierpniowe minima, zlokalizowane przy 133.48.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ostatnie dni przyniosły umocnienie funta o wręcz ogromnej sile. W środę dołek ustanowiony został przy 1.7817, natomiast wczoraj, w godzinach wieczornych notowano już wartości 1.8364. Warto jednak zauważyć, że technicznie ostatnie wahania odbyły się niemal wzorcowo. Środowy dołek wyznaczył dolne ograniczenie spadkowego kanału, a tym samym można tu było mówić o formacji flagi. Pod koniec środowych notowań ceny nawet chwilowo zareagowały na okolice górnego ograniczenia kanału, czyli 1.8050, po czym doszło do dynamicznego wybicia się z formacji górą. Najbliższy, docelowy poziom został już prawie osiągnięty, a jest nim 1.84, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości sierpniowej korekty. Warto jednak zauważyć, że zasięg wynikający z samej formacji flagi sugeruje, że dolar miałby szanse osłabić się jeszcze do 1.8730, czyli w stronę średnioterminowej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy 1.88. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby odbyło się to jednym ruchem, bez żadnych korekt (krótkoterminowe wykupienie). Warto również zauważyć, że w okolicach 1.8760 znajduje się drugi, docelowy poziom (261,8%) wynikający z sierpniowej korekty, zatem trwałe przekroczenie ceny 1.84 miałoby szanse przełożyć się właśnie na wzrost we wspomniany rejon. Tutaj zapewne pomogą w rozstrzygnięciu dzisiejsze, popołudniowe dane. Jeśli byłyby znacząco gorsze od oczekiwań, powinno się to przełożyć na dalsze, dynamiczne osłabienie dolara, a zatem rynek miałby szansę skierować się w górę i wypełnić zasięg wynikający z formacji flagi.USD/CHF

Dolar nie jest w najlepszej kondycji również względem szwajcarskiej waluty. Nie udało się tu popytowi utrzymać wsparcia w postaci krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, wyznaczonej po sierpniowych dołkach. Widoczna była na niej jedynie kilkugodzinna konsolidacja, po czym wsparcie zostało dynamicznie przełamane i wartość dolara wyraźne spadła. Warto zauważyć, że rynek od około 1,5 miesiąca wyznaczył tutaj spadkowy kanał i w poniedziałek doszło do ponownego odbicia się od jego górnego ograniczenia. Aktualnie można się zatem spodziewać testu ograniczenia dolnego, czyli przeceny amerykańskiej waluty przynajmniej do okolic 1.2250/60. Wczorajsza deprecjacja dolara przyniosła również przebicie sierpniowego dołka przy cenie 1.2433, a tym samym otwarta została teoretycznie droga do 1.2220, czyli 161,8% wysokości sierpniowej korekty. Odnośnie oporów, to najbliższym jest właśnie wspomniane minimum z sierpnia i ewentualny powrót nad jego poziom sugerować mógłby chwilowe wyczerpanie potencjału podaży. Póki co, posiadacze krótkich pozycji w dolarze nadal mają przewagę i obecnie czekamy na popołudniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które powinny przynieść kolejny, znaczący impuls dla rynku (do czasu ich publikacji możliwa jest stabilizacja notowań).

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama