Na rynku obserwujemy stopniowe uspokojenie nastrojów rozchwianych katastrofalnymi skutkami huraganu Katrina w rejonie Nowego Orleanu. Obiektywnymi zagrożeniami pozostają oczywiście nadal wysoka cena ropy naftowej, nieznana jeszcze wartość odszkodowań majątkowych, stale rosnący koszty pomocy z budżetu Stanów Zjednoczonych oraz przede wszystkim kłopoty logistyczne związane z przetwarzaniem i transportem produktów ropopochodnych w tym strategicznym rejonie. Bardzo pesymistyczne przewidywania analityków sprzed kilku dni, niejednokrotnie wieszczące rychłe nadejście ogólnoświatowego kryzysu paliwowego, w chwili obecnej wydają się mocno przesadzone. Wśród inwestorów zapanował nastrój wyczekiwania na konkretne dane makroekonomiczne, które pozwoliłyby ocenić realne skutki gospodarcze zniszczeń wywołanych przez huragan. Uspokojeniu sprzyja notowana w ciągu ostatnich kilku dni obniżka cen ropy naftowej - wczoraj październikowe kontrakty futures na ten surowiec (light sweet crude) na zamknięciu sesji kosztowały 64.63$, znacząco mniej od zanotowanego zaledwie kilka dni temu maksimum na poziomie 70.95$. Także spekulacje dotyczące ewentualnej korekty prowadzonej w USA polityki podwyższania stóp procentowych stopniowo tracą na znaczeniu z uwagi na oficjalne wypowiedzi członków FED w tej kwestii. Ich zdaniem podporządkowanie polityki pieniężnej czynnikom pozaekonomicznym mogłoby prowadzić do naruszenia jej wiarygodności oraz stwarzać wrażenie, iż FED jest - rozbieżnie z rzeczywistą oceną - mocno zaniepokojony perspektywami gospodarki amerykańskiej.
W dniu wczorajszym Bank Kanady podwyższył stopy procentowe (overnight lending rate) o 25pkt bazowych do poziomu 2.75%. Była to pierwsza podwyżka od 11 miesięcy.