Można więc uznać je za przetestowane. Obecnie najbliższego oporu spodziewałbym się w okolicach 1.2320, natomiast wyżej również w okolicach 1.2440. Istotnym wsparciem pozostaje oczywiście w dalszym ciągu ograniczenie kanału, bowiem jeśli ceny zdołają się z niego wybić dołem (1.2270), wówczas liczyć należałoby się z możliwością skierowania rynku w stronę 1.19, gdzie rozstrzygną się już losy linii szyi 1,5-rocznej formacji RGR.
USD/JPY
Dynamiczne umocnienie amerykańskiej waluty widoczne jest również względem jena. Tutaj jednak ciężko mówić o konkretnej tendencji w ostatnich dniach, bowiem mamy do czynienia z dość wyraźnymi wahaniami i sytuacja zmienia się tu niemal z tygodnia na tydzień. Można tu mówić o utworzeniu dość szerokiego kanału spadkowego na przestrzeni 1,5-miesiąca. Jego ograniczenia zawierają się w zakresie 108.20 - 111.40. Do poziomu jego górnego ograniczenia można nadal mówić o przewadze posiadaczy japońskiej waluty. Dopiero wybicie się z kanału górą otworzyłoby drogę do aprecjacji dolara w stronę lipcowych maksimów, czyli 113.70.
EUR/JPY
Końcówka tygodnia na dolarze względem jena przyniosła dynamiczną falę umocnienia japońskiej waluty i analogiczna sytuacja miała miejsce również na eurojenie. Tutaj jednak sygnałem spadku było przebicie krótkoterminowej, około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego. Wyprzedaż wyczerpała się w okolicach 134.85 i poziom ten należy obecnie traktować w kategoriach najbliższego wsparcia. Oporem z kolei stał się zeszłotygodniowy dołek, wyznaczony przy 136.25. Można go również traktować jak przebitą linię szyi formacji podwójnego szczytu. Jeśli podaż w tych okolicach ponownie zaatakuje, wówczas liczyć należałoby się ze skierowaniem cen w stronę wczorajszych minimów, z ich przebiciem włącznie. Jeśli z kolei kupujący europejską walutę bez większego problemu poradzą sobie ze wspomnianym oporem, sugerowałoby to kolejny test około miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 137.50. Również w piątek zdołała ona zatrzymać popyt.