Wczorajsze dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących oraz bilansie handlowym wypadły gorzej od oczekiwań. Złoty nieznacznie stracił na wartości w pierwszej reakcji na publikowane informacje natomiast dalsza część notowań przyniosła już umocnienie naszej waluty. Jak podał NBP saldo obrotów bieżących w lipcu wyniosło -302 mln EUR, na co głównie złożyły się gorsze wyniki w wymianie towarowej, gdzie zanotowano deficyt na poziomie 355 mln EUR oraz najniższy w tym roku napływ środków z Unii Europejskiej dla sektora rządowego na poziomie 117 mln EUR, co biorąc pod uwagę wpłatę 144 mln EUR tytułem składek i opłat członkowskich saldo transferów rządowych z UE wyniosło -27 mln EUR.

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy przy poziomach 3.9350 za euro, kurs USDPLN krótko po godzinie 9:00 oscylował w okolicach 3.20, a odchylenie od starego parytetu spadło w okolice poziomu 16% po jego mocnej stronie. Prawdopodobnie decydujący wpływ na dalszy przebieg notowań w dniu dzisiejszym będzie miała sytuacja na głównym rynku światowym, gdzie w godzinach popołudniowych napłyną bardzo ważne informacje makroekonomiczne z gospodarki amerykańskiej. Kurs EURPLN powinien pozostać w dotychczasowym paśmie wahań 3.92 - 3.95. Jeżeli dane okażą się korzystne dla dolara kurs USDPLN może pokonać lokalne maksimum ustanowione w okolicach 3.21, kontynuując wzrosty w kierunku 3.23, gdzie znajduje się górne ograniczenie krótkoterminowego kanału wzrostowego. Wsparcie usytuowane jest w okolicach ceny 3.18.

Kluczowe dane dla złotego napłyną w dniu jutrzejszym, kiedy poznamy dane o inflacji w sierpniu. Jeżeli informacje nie potwierdzą większego wzrostu presji inflacyjnej, co moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne złoty może ponownie powrócić w okolice poziomów 3.89 - 3.90 za euro oraz 3.16 - 3.18 na rynku USDPLN. Prognozy analityków kształtują się średnio na poziomie 1.5%, zdaniem Ministerstwa Finansów można oczekiwać figury 1.6%.

Tomasz Wronka

X-Trade