Komentatorzy przepowiadają trudne negocjacje koalicyjne w sprawie utworzenia nowego rządu. Brytyjski "Financial Times" pisze, że Niemcy popadły w polityczny chaos po niedzielnych wyborach, zakończonych bez zdecydowanego zwycięstwa. Tak z zarysie wyglądają opinie, co do wyniku wyborów. Nienajlepsze nastroje, co do przyszłości i tworzenia rządu przełożyły się wprost proporcjonalnie na osłabianie wspólnej waluty europejskiej. Inwestorzy obawiają się, że szeroka koalicja to brak gwarancji na utrzymanie dotychczasowej polityki finansowej i planowanych reform finansów publicznych. Na rynku eurodolara doszło w związku z tym do osłabienia wspólnej waluty, silnego pogłębienia ostatnich dołków i utworzenia nowego minimum na poziomie 1,2100. Tak drogo za dolary musieliśmy ostatnio płacić 28 lipca bieżącego roku. Poniedziałek z uwagi na brak ważniejszych wydarzeń i danych makroekonomicznych przyniósł uspokojenie i techniczną korektę spadków. Kurs przez całą sesję systematycznie rósł, a maksimum utworzone zostało na poziomie 1,2153. Najprawdopodobniej do jutrzejszej sesji sytuacja na rynku eurodolara już niewiele się zmieni. Wszystko ze względu na oczekiwane przez inwestorów kluczowe wydarzenie w tym tygodniu - komunikat FOMC w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Obserwując rynek można dojść do wniosku, że inwestorzy częściowo już zdyskontowali możliwość podwyżki o kolejne 25 punktów bazowych. Dolar bowiem w ciągu ostatnich dwóch tygodni zyskał względem euro prawie 500 punktów, czyli aż pięć centów. Ale czy podwyżka stóp w USA jest taka pewna? To pytanie z pewnością coraz częściej będzie nurtowało tych graczy, którzy zainwestowali w zielone. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2134 dolara.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: przełamanie podczas godzin handlu nocnego wskazywanych wcześniej poziomów wsparcia w rejonie 1,2160 - 1,2170 i spadek aż do figury 1,2100 wprowadziły na rynek niebezpieczeństwo kontynuacji dotychczasowej tendencji. Niedźwiedziom bez wątpienia sprzyja aktualna sytuacja polityczna w największej gospodarce Eurolandu - Niemczech oraz widoczne na rynku przekonanie części inwestorów podwyżki głównej stopy procentowej w USA. Obecnie z technicznego punktu widzenia ważnymi poziomami są 1,2100, którego przełamanie potwierdzi tendencję na silniejszego dolara i 1,2170; 1,2210, które najprawdopodobniej wykorzystane zostaną do otwierania kolejnych krótkich pozycji. Jak na razie brak jest bowiem wyraźniejszego sygnału mogącego świadczyć o rozwinięciu silniejszej fali wzrostów.
RYNEK KRAJOWY
Poniedziałek na krajowym rynku walutowym nie wprowadził znaczących zmian w dotychczasowym obrazie złotego. Po porannym osłabieniu naszej waluty na większości krosów i teście ważnych z technicznego punktu widzenia poziomów oporu: 3,2100 na USD/PLN i 3,9000 na EUR/PLN kursy spadły w rejony charakterystyczne z zeszłego tygodnia. O godzinie 15:30 ze jedno euro zapłacić trzeba było 3,8730, a za jednego dolara 3,1920. Na rynku złotego coraz wyraźniej jest widać, że inwestorzy robią się bardziej nerwowi przed weekendowymi wyborami parlamentarnymi w naszym kraju. Dodatkowo ten tydzień obfitować będzie w sporą dawkę informacji makroekonomicznych będących podpowiedzią co zrobi Rada Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu 28 września. Dzisiaj o godzinie 16:00 opublikowana zostanie przez GUS dynamika produkcji przemysłowej i budowlano - montażowej oraz wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu. Prognoza odnośnie pierwszej danej wskazuje, że rynek liczy się ze znacznie lepszymi danymi (poprzednio było 2,6% - oczekuje się 5,5%) Nastroje są z związku z tym jak najbardziej prozłotowe, a na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych główne indeksy ciągle maszerują do góry. WIG20, najpilniej obserwowany indeks giełdy, poprawił w dniu dzisiejszym historyczne maksimum. Poprzednie - 2481,80 pkt w cenach zamknięcia, ustanowiono 10 marca 2000 r.Na parze EUR/PLN zagrożenie przełamania marcowych minimów i spadków poniżej rejonu wsparcia 3,8700 - 3,8600 nadal jest widoczne, choć nie jest to już tak wyraźne jak było jeszcze w zeszłym tygodniu. Przejście przez testowany dzisiaj opór 3,9000 może dać sygnał do rozwinięcia silniejszej korekty osłabiającej złotego do euro. W przypadku pary USD/PLN wyznacznikiem kierunku jest w dalszym ciągu ruch na eurodolarze. Spadki poniżej dołka 1,2100 wskazywać będą na przełamanie dzisiejszego maksimum w rejonie 3,2100 i wzrost nawet do 3,2300.
Jarosław Klepacki