Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Od wczoraj, za sprawą weekendowego impulsu ze sceny politycznej w Niemczech, mamy do czynienia z dość wyraźnym osłabieniem europejskiej waluty. Przetestowany został poziom 1.21 i jak na razie jest on teraz krótkoterminowym wsparciem. Opór stanowi z kolei luka z otwarcia w zakresie ok. 1.2160 - 1.22 i póki co, popyt nie jest w stanie jej zamknąć.

Publikacja: 20.09.2005 08:57

Można zatem założyć, że o kierunku w krótkim terminie zadecyduje wybicie się kursu eurodolara poza zakres 1.21 - 1.22, przy czym ze względu na zeszłotygodniowe sygnały w postaci wybicia się cen z formacji 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego, aktualnie większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji aprecjacji dolara w stronę 1.19 - 1.20, gdzie znajdują się już wsparcia o długoterminowym charakterze.

USD/JPY

Wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty miało również miejsce względem jena japońskiego. Przekroczony tym samym został istotny opór w postaci górnego ograniczenia około 2-miesięcznego kanału spadkowego. Od wczoraj ceny oscylują nad przebitym oporem i aktualnie stanowi on już wsparcie (111.10). Oporem z kolei pozostaje w dalszym ciągu poziom wierzchołka ustanowionego pod koniec sierpnia, który zlokalizowany jest przy cenie 111.76. Jego przekroczenie byłoby kolejnym impulsem aprecjacyjnym amerykańskiej waluty, który winien skierować kurs w stronę lipcowych maksimów, czyli 113.70. Przełamanie wsparcia przy 111.00 przełoży się na cofnięcie cen w obręb kanału, a tym samym wygenerowanie pułapki wybicia. W takim układzie krótkoterminowi posiadacze dolara straciliby aktualnie utrzymywaną przewagę.

EUR/JPY

W krótkoterminowej konsolidacji znalazła się para eurojena. Oporem pozostaje nadal poziom ok. 136.25, natomiast wsparciem strefa 134.50/85. Można założyć, że wybicie się kursu poza ten zakres spowoduje pojawienie się impulsu do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen. Jeśli przeważyłby popyt, to liczyć należałoby się z testem okolic 137.20, gdzie zlokalizowana jest 1,5-miesięczna linia trendu spadkowego. Z kolei przekroczenie wsparcia kazałoby się spodziewać spadku cen w stronę 133.50, gdzie wyznaczone zostały sierpniowe minima. Pozostaje zatem jedynie czekać na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Warto jednak pamiętać, że im dłużej ta konsolidacja będzie utrzymywana, tym silniejszego i trwalszego wybicia z niej należałoby się spodziewać.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Presja aprecjacyjna dolara widoczna jest także na parze funta względem amerykańskiej waluty. Nie udało się tu popytowi utrzymać dolnego ograniczenia 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego i w efekcie ceny wybiły się z niego dołem. Istotne będzie jednak zachowanie się kursu w okresie najbliższych kilkunastu godzin, bowiem zamiast kontynuacji umacniania dolara, widoczna jest konsolidacja pod przełamanym, dolnym ograniczeniem kanału. Może to oznaczać chwilowe niezdecydowanie i w zasadzie z takiej konsolidacji można się spodziewać wybicia w dowolną stronę. Wybicie górą byłoby tożsame z powrotem w zakres kanału (pułapka wybicia), a tym samym spodziewać należałoby się umocnienia funta w stronę kolejnego oporu, czyli ok. 1.8150/76. Z kolei wybicie pod wczorajsze minimum (1.7968) sugerowałoby wyznaczenie kolejnej fali spadkowej. Liczyć należałoby się wówczas z umocnieniem dolara do poziomu 1.7817, czyli dołka z końca sierpnia. Nieco wcześniej popytu spodziewać można się również w okolicach 1.7885, czyli przy 50% zniesieniu całego wzrostu, zapoczątkowanego w lipcu.

USD/CHF

Podobnie, jak na eurodolarze, wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty było niejako konsekwencją zeszłotygodniowych sygnałów kupna dolara. Pojawiły się one poprzez wybicie się z 2,5-miesięcznego kanału spadkowego. Wybicie to zostało również potwierdzone niemal perfekcyjnie wykonanym ruchem powrotnym do przełamanego oporu (ograniczenia formacji). Obecnie jesteśmy świadkami zatrzymania wzrostu i utworzenia krótkoterminowej konsolidacji w okolicach oporu w postaci sierpniowego wierzchołka przy 1.2785. Warto również zwrócić uwagę, że w okolicach 1.2760 zlokalizowane jest ostatnie, 61,8% zniesienie całej fali umocnienia franka, zapoczątkowanej w lipcu. Wyraźne wybicie się w aktualnej konsolidacji skutecznie oddaliłoby ceny od wspomnianego zniesienia, a zatem można by je już uznać za trwale przełamane. Tym samym sugerowałoby to możliwość skierowania się cen w stronę poziomów, skąd poprzedni spadek został zapoczątkowany, czyli wierzchołka z lipca przy 1.3080. Jeśli przeważy wariant osłabienia amerykańskiej waluty, to najbliższego wsparcia spodziewałbym się w okolicach 1.2725 (wczorajsza luka) oraz nieco niżej także przy 1.2690.

Ten tydzień nie jest zbyt obfity w istotne publikacja makroekonomiczne, jednakże przypominam, że dzisiaj wieczorem poznamy decyzję FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Po południu (14:30) otrzymamy również dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, a będą to zezwolenia na budowy domów oraz faktycznie rozpoczęte inwestycje budowlane. Nie powinny one mieć istotniejszego wpływu na rynek walutowy. Odnośnie decyzji w sprawie dalszej polityki monetarnej, spodziewać należy się wzrostu stopy procentowej o 25 punktów bazowych (0,25%) do poziomu 3,75%.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama