Większej zmienności na rynku nie były w stanie wywołać nawet opublikowane dzisiaj dane o indeksie ZEW z Niemiec, które znacząco odbiegały od wcześniejszych prognoz. ZEW pokazał, że indeks, mierzący oczekiwania tych grup co do wzrostu gospodarczego Niemiec, spadł we wrześniu do 38,6 pkt z 50 pkt w sierpniu. To pierwszy spadek tego wskaźnika od czterech miesięcy. Informacje na temat wielkość zezwoleń na budowy domów i rozpoczętych budów w sierpniu zza oceanu przeszły przez rynek w ogóle bez echa. Potwierdzają się zatem wcześniejsze przypuszczenia, że to ewentualna zmiana kosztu pieniądza w USA zdominuje całą dzisiejszą sesję. Przypomnijmy, że obecnie główna stopa procentowa w tej największej na świecie gospodarce wynosi 3,5 procent i jak to tej pory każde posiedzenie kończyło się kolejną podwyżką. O godzinie 15:00 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2150 dolara.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara jak na razie pozostaje bez zmian: przełamanie podczas godzin handlu nocnego w dniu wczorajszym wskazywanych wcześniej poziomów wsparcia w rejonie 1,2160 - 1,2170 i spadek aż do figury 1,2100 wprowadziły na rynek niebezpieczeństwo kontynuacji dotychczasowej tendencji. Obecnie z technicznego punktu widzenia ważnymi poziomami są w dalszym ciągu 1,2100, którego przełamanie potwierdzi tendencję na silniejszego dolara i 1,2170; 1,2210, które najprawdopodobniej wykorzystane zostaną do otwierania kolejnych krótkich pozycji. Jak na razie brak jest bowiem wyraźniejszego sygnału mogącego świadczyć o rozwinięciu silniejszej fali wzrostów. O bardziej zdecydowanym potwierdzeniu kierunku, w którąkolwiek ze stron mówić będzie można dopiero po dzisiejszym komunikacie zapowiedzianym na godzinę 20:15.
RYNEK KRAJOWY
Wtorek na krajowym rynku walutowym nie wniósł niczego nowego do obrazu zmian naszej waluty. Kurs pomimo, że poruszał się z około 2-groszową zmiennością na większości krosów nie próbował nawet wyłamać się z widocznego od kilku dni wąskiego kanału. Na parze EUR/PLN notowania utrzymały się pomiędzy charakterystycznymi ostatnio poziomami 3,8750 - 3,9000. W przypadku pary USD/PLN z uwagi na oczekiwanie ewentualne zmiany stóp procentowych w USA wartość dolara do złotego skonsolidowała się pomiędzy 3,2100 i 3,1800. Sytuacja na parze USD/PLN może istotnie ulec zmianie dopiero po opublikowaniu komunikatu po posiedzeniu FOMC. O godzinie 15:00 jedno euro wyceniane było na 3,8780, a dolara na 3,1915 złotego.
Na parze EUR/PLN zagrożenie przełamania marcowych minimów i spadków poniżej rejonu wsparcia 3,8700 - 3,8600 nadal jest widoczne, choć nie jest to już tak wyraźne jak było jeszcze w zeszłym tygodniu. Przejście przez testowany dzisiaj opór 3,9000 może dać sygnał do rozwinięcia silniejszej korekty osłabiającej złotego do euro. W przypadku pary USD/PLN wyznacznikiem kierunku jest w dalszym ciągu ruch na eurodolarze. Spadki poniżej dołka 1,2100 wskazywać będą na przełamanie dzisiejszego maksimum w rejonie 3,2100 i wzrost nawet do 3,2300.