Po ogromnym spustoszeniu, spowodowanym przez huragan Katarina pojawiły się opinie, że Fed może zdecydować tym razem o utrzymaniu stopy na dotychczasowym poziomie. Do tego jednak nie doszło, co więcej w opublikowanym wczoraj komunikacie czytamy, że huragan Katrina nie spowoduje ?wykolejenia? gospodarki. Fed stoi zatem na stanowisku, że negatywne skutki Katariny mają charakter krótkoterminowy. Istnieje wprawdzie zagrożenie wzrostu inflacji w związku ze wzrostem cen energii, ale inflacja bazowa pozostaje na niskim poziomie - czytamy w komunikacie. Dolar zareagował, co prawda umocnieniem na decyzję banku centralnego USA, lecz zasięg i czasookres były wręcz symboliczne. Minimum na rynku eurodolara odnotowane po obniżce stóp wyniosło 1,2109. Tak niewielki spadek kursu i powrót do wyższych rejonów już w parę godzin później potwierdzają wcześniejsze założenia, że rynek już wcześniej w znacznym stopniu zdyskontował taką informację. O godzinie 09:00 jedno euro wyceniane było na 1,2195 dolara.
Środa w kontekście danych makroekonomicznych to przede wszystkim informacje z Eurolandu dotyczące salda bilansu płatniczego za lipiec. Zasadniczo jest to jedyna informacja, która może mieć wpływ na notowania waluty europejskiej do dolara. Prognozy mówią o tym, że bilans wyniesie -1 mld EUR przy -2,5 mld EUR miesiąc wcześniej.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: nocne spadki po decyzji Fed w rejon figury 1,2100 potwierdziły wcześniejsze założenia o utrzymującej się silnej pozycji niedźwiedzi. Nie doszło jednak do naruszenia tego ważnego wsparcia, co może być odczytane jako pierwszy sygnał mogący świadczyć o powrocie na rynek byków w dłuższym terminie. Kurs euro względem dolara tworząc maksimum na poziomie 1,2215 potwierdził jednocześnie utrzymanie w mocy wskazywanego wcześniej technicznego oporu w rejonie 1,2210. Wskaźniki technicznie podpowiadają obecnie, że druga próba przejścia przez 1,2210 zakończyć się może niepowodzeniem. Istotnymi poziomami z punktu widzenia analizy technicznej intraday są: 1,2210 - pierwszy opór i 1,2130 - pierwsze wsparcie.
RYNEK KRAJOWY
Środa i początek sesji na krajowym rynku walutowym przyniosły dość wyraźne osłabienie się złotego. Na parze EUR/PLN po raz pierwszy od kilku dni doszło do naruszenia oporu w rejonie 3,9000. Z racji utrzymującego się silnego dolara na świecie na parze USD/PLN wzrosty są jeszcze hamowane, a kurs ma problemy z przejściem przez ostatni szczyt w rejonie 3,2100. O godzinie 9:00 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,9030, a za jednego dolara 3,1965 złotego. Napływające z rynku sygnały zdają się coraz wyraźniej sugerować zbliżającą się wielki krokami korektę. Z pewnością jednym z takich sygnałów było wczorajsze zamieszanie na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, kiedy to po bardzo optymistycznym otwarciu w ciągu zaledwie kilkunastu minut doszło do lawinowych wręcz spadków. Sesja zamknęła się co prawda na niewielkich minusach, lecz dynamika i szybkość spadków dowodzą o coraz słabszej pozycji byków na giełdzie. Wycofywanie się części kapitału zagranicznego z warszawskiego parkietu przełoży się z pewnością z zwiększenie ilości pieniądza na rynku i co za tym idzie spadku jego wartości. Zamkniecie się dzisiejszej sesji powyżej oporu 3,9000 na EUR/PLN i 3,2000 na USD/PLN otworzy drogę do kolejnych oporów, które wynoszą odpowiednio 3,9700 i 3,2300.