Obecnie sytuacja techniczna tej pary nie uległa większym zmianom i w dalszym ciągu posiadacze amerykańskiej waluty zdają się mieć tu przewagę. Obecnie za opór można uznać rejon 1.2080 - 1.21 i dopiero jego przekroczenie kazałoby się spodziewać krótkoterminowego wyczerpania potencjału podaży na tej parze. Przypominam również, że aktualnie w okolicy 1.1890 znajduje się linia szyi 1,5-rocznej formacji RGR. Jej przekroczenie zmieniałoby już w sposób znaczący sytuację długoterminową tej pary i stanowiłoby zapowiedź trwalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Presja popytowa na dolara widoczne jest również względem jena japońskiego. Dotychczasowy wierzchołek, wyznaczony został wczoraj przy cenie 113.50. Biorąc pod uwagę niewielki filtr, można założyć, że przetestowany został już tym samym rejon lipcowego szczytu (113.70). Warto również pokreślić, że jego podażowe znaczenie wzmocnione było także zlokalizowanym w tym rejonie (113.60) poziomem docelowym wynikającym z wysokości 161,8% spadku z przełomu sierpnia i września. Najbliższego wsparcia spodziewać należy się obecnie przy poziomie 112.58, natomiast jego przekroczenie sugerowałoby kontynuację spadku wartości dolara w stronę 112.00, gdzie znajduje się kolejny poziom o charakterze popytowym. Dynamiczne przekroczenie poziomu 113.70 winno się z kolei przełożyć w nieco dłuższym terminie na wzrost wartości dolara w stronę 116.75, gdzie znajduje się 161,8% wysokości fali spadkowej lipiec - wrzesień. Póki zatem najbliższe ze wskazanych wsparć nie zostanie przełamane, posiadacze amerykańskiej waluty nadal mają dobre perspektywy.
EUR/JPY
Niestety niewiele nowego można powiedzieć o eurojenie. Tutaj sytuacja techniczna nie zmienia się w zasadzie od około trzech tygodni. Przypomnę, że aktualnie rynek znajduje się w konsolidacji w zakresie ok. 134.50 - 136.25/50. Wczoraj udało się popytowi doprowadzić ceny w stronę górnego ograniczenia, jednakże zamiast wybicia obserwujemy dziś rano ponownie presję popytową na japońską walutę, czyli na utrzymanie horyzontalnego zakresu. Nieco wcześniej można się teraz spodziewać wsparcia w okolicach 135.10, czyli w rejonie linii wyznaczonej po minimach z ostatnich tygodni. Jej przekroczenie kazałoby się wówczas liczyć ze spadkiem w stronę wrześniowego dołka na 134.50.