EUR/PLN utrzymuje się ponad poziomem 3.90, odchylenie od parytetu wynosi 15.80%. Marazm na rynku po części wynika ze spadku aktywności krajowych i zagranicznych inwestorów, którzy w dużej mierze powstrzymują się z decyzjami na skutek niejasnej sytuacji na scenie politycznej. Jutrzejsza publikacja NBP odnośnie bilansu płatniczego prawdopodobnie nic nowego na rynek nie wniesie, należy spodziewać się dalszej stabilizacji notowań ze wskazaniem, iż dobre informacje powinny pomagać złotemu. Końcówka tygodnia przebiegać będzie także pod presją wydarzeń na rynku międzynarodowym, gdzie dość duża ilość publikacji istotnych dla kursu dolara danych powinna przekładać się także na nasz rynek. Złoty wykazuje tendencje do aprecjacji jednak jest ona skutecznie powstrzymywana przez niepewność co do przyszłej polityki gospodarczej. Następny tydzień powinien pokazać, czy po braku kolejnej obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej nasze obligacje w dalszym ciągu cieszą się takim popytem jak na dwóch poprzednich aukcjach.
Sytuacja dolara w dalszym ciągu pozostaje niejasna. Analiza fundamentalna głównie uwzględniająca stopień rozwoju amerykańskiej gospodarki oraz poziom krótkoterminowej stopy procentowej przemawia za dalszym wzmocnieniem tej waluty. Rynek zdołał pokonać poziom 1.20 lecz po wystąpieniu Alana Greenspana i zwróceniu przez niego uwagi na aktualne zagrożenia, notowania powróciły powyżej tej psychologicznej bariery notując dzisiejszy szczyt w okolicach 1.2070. Europejskiej walucie nie zaszkodziły informacje o wzroście bezrobocia w Niemczech. Dziś z USA poza cotygodniowym raportem o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych poznamy także wartość PKB za II kwartał. W przypadku gdyby te dane znacząco odbiegały od oczekiwań rynek może reagować nerwowo. Od dłuższego czasu dolar potrzebuje impulsu do wyznaczenia dalszego kierunku, analiza techniczna jednoznacznie wskazuje że rynek znajduje się w kluczowym punkcie, natomiast sama sytuacja kursu EUR/USD staje się coraz bardziej ciekawa.