Warunkiem byłoby w tym układzie przekroczenie linii szyi formacji, która zlokalizowana jest przy cenie 1.2070. Nieco wyżej podaży można się również spodziewać w okolicach 1.21. Jest to pierwszy poziom oporu, po ewentualnym przekroczeniu linii szyi, a zatem istniałoby również prawdopodobieństwo rozpoczęcia z tych okolic ruchu powrotnego do linii szyi. Póki jednak krótkoterminowy sygnał kupna nie został wygenerowany (przekroczenie 1.2070), przewagę nadal należałoby przypisywać posiadaczom amerykańskiej waluty. Wsparcie pozostaje niezmienione, czyli można za nie uznać strefę ostatnich minimów w zakresie 1.1980 - 1.20. Ich przekroczenie winno się przełożyć na aprecjację dolara w kierunku linii szyi 1,5-rocznej RGR, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.1890.
USD/JPY
W miarę dobrze trzyma się jeszcze dolarjen. Tutaj nie ukształtowała się póki co żadna formacja zapowiadająca spadek wartości dolara. Kurs jedynie zatrzymał się na poziomie oporu w postaci lipcowego wierzchołka, co z reguły samo w sobie bywa już zachętą do realizacji zysku z długich pozycji w dolarze. Jeśli chodzi o poziom, którego przekroczenie miałoby szansę zapoczątkować korektę ostatniego wzrostu, to sugerowałbym się tu skupić na strefie wsparcia w zakresie 112.58 - 112.66. Zejście pod ten poziom otwierałoby drogę przynajmniej w stronę kolejnego poziomu o charakterze popytowym, który wyznaczony został przy cenie 112.00. Póki zatem wspomniane wsparcie się trzyma, zakładać należy dalszą aprecjację dolara i próbę sforsowania lipcowych minimów w okolicach 113.70.
EUR/JPY
Niestety minione dni nie przyniosły żadnych, konkretnych rozstrzygnięć na parze eurojena. Tutaj rynek wpadł w krótkoterminowy horyzont i od około trzech tygodni ceny utkwiły w zakresie ok. 134.50 - 136.25/50. Obecnie obserwujemy wahania w zakresie górnego ograniczenia wskazanego rejonu. Wyjście wyżej winno się przełożyć przynajmniej na test 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 136.80. Odnośnie wsparć, to za najbliższe uznałbym poziom ok. 135.70, który również można potraktować jako linię szyi niewielkiej formacji RGR (przy założeniu, że z aktualnych poziomów euro zaczęłoby słabnąć). Jej przebicie sprowadzałoby kurs w stronę krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, wyznaczonej po wrześniowych dołkach, która obecnie wyznaczona jest przy poziomie 135.20. Jak więc widać, nie ma obecnie jakiś silniejszych impulsów, które miałyby szansę wybić rynek z aktualnej konsolidacji, a możliwość ukształtowania niewielkiej RGR jedynie przybliża wariant jej dalszego przedłużenia. Pozostaje zatem jedynie czekać na wybicie. Warto jednak obserwować tę parę, bowiem z reguły im dłuższa konsolidacja, tym mocniejsze z niej wybicie, a zatem należałoby się w tym układzie spodziewać pojawienia silnego ruchu.