Jeśli ktoś spojrzy na zamknięcie w USA, to uzna piątek za dobrą sesję.
Wszystkie indeksy na plusach a Nasdaq wzrósł 0,5%. Tyle tylko, że wyraźnie
mieliśmy tutaj window dressing. Nie tak "bezczelne" jak na naszym rynku, ale
płynność na to nie pozwoliła. Nie liczyły się rekomendacje ze spółek, nie
liczyły się dane makro, a liczyła się w piątek tylko kartka w kalendarzu.