Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia charakteryzował się umocnieniem amerykańskiej waluty na parze eurodolara. Przetestowany został poziom istotnego wsparcia przy cenie 1.19 (linia szyi 1,5-rocznej RGR) i dziś rano widoczna jest już chęć do korekcyjnego odreagowania z tego poziomu. Warto bowiem zauważyć, że ostatnia, wrześniowa fala spadkowa odbyła się prawie bez większych korekt, zatem przy tej skali krótkoterminowego wyprzedania pojawiło się ryzyko fałszywego wybicia pod linię szyi RGR.

Publikacja: 05.10.2005 09:16

Dla posiadaczy dolara jest zatem wskazane, żeby podaż do ataku przystąpiła po korekcie i z nowymi siłami. Takowa korekta ma szansę zabrnąć przynajmniej w stronę najbliższego poziomu oporu w strefie 1.1980 - 1.20. Nieco wyżej (1.2050) zlokalizowana jest miesięczna linia trendu spadkowego i również na jej poziomie podaż winna stać się bardziej aktywna.

USD/JPY

Cofnięcie widoczne jest również na parze dolara względem jena japońskiego. Tutaj jednak poranny spadek zdołał się już zatrzymać w okolicy najbliższego wsparcia, czyli przełamanego w poniedziałek lipcowego szczytu przy 113.70. Nieco niżej popytu spodziewać należy się przy cenie 113.50. Jeśli poziomy te nie zostaną przekroczone, rynek będzie nadal pod kontrolą popytu w krótkim terminie. Cofnięcie się niżej winno się przełożyć na kontynuację korekty w stronę 113.05, gdzie zlokalizowana jest miesięczna linia trendu wzrostowego. Póki co, posiadacze dolara nadal mają przewagę. Odnośnie oporów, to zwróciłbym uwagę na poziom 115.00, gdzie zlokalizowany jest szczyt z maja 2004r. Jego przebicie zmieniałoby już nieco układ sił na tej parze również w długim terminie.

EUR/JPY

Niestety w dalszym ciągu nie widać konkretnego kierunku zmian cen na parze eurojena. Aktualna konsolidacja, z którą mamy tu do czynienia już od niemal miesiąca, ograniczona jest zakresem ok. 135.40 - 136.55. Od dołu wsparcie stanowi linia trendu wyznaczona m.in. po minimach z ostatnich tygodni, natomiast od góry jest to 2-miesięczna linia trendu spadkowego, która zdołała zatrzymać aprecjację euro na początku tygodnia. Można założyć, że będzie można mówić o konkretnym kierunku, jeśli rynek zdecydowanie nie wybije się poza któreś z tych ograniczeń. Póki co, horyzont trwa nadal.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Korekcyjne osłabienie dolara widoczne jest również dziś rano na parze funta względem amerykańskiej waluty. Obecnie najbliższego oporu doszukiwałbym się w okolicach 1.7670. Jego przełamanie stanowiłoby zapowiedź kontynuacji wzrostu w stronę podażowej strefy w zakresie 1.7800/20, gdzie zlokalizowane są wcześniejsze minima. Ich podażowe znaczenie wzmocnione jest obecnie kilkutygodniową linią trendu spadkowego. Można zatem założyć, że przełamanie tej podażowej bariery kazałoby się już liczyć z ustaniem presji spadkowej na tej parze i tym samym będziemy świadkami nieco większego, wzrostowego odreagowania. Póki jednak opory się trzymają, posiadacze amerykańskiej waluty w dalszym ciągu mają przewagę, a tym samym większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant dalszej aprecjacji dolara.

USD/CHF

Do osłabienia doszło dziś rano również na dolarze względem franka. Po raz kolejny przełamana została miesięczna linia trendu wzrostowego, choć ze względu na jej ostatnie naruszenia nie jest to może już zbyt wiarygodny sygnał krótkoterminowych problemów posiadaczy dolara. Ważniejszym wydaje się wybicie z 2-dniowej, wąskiej konsolidacji dołem (która nota bene sugerowała tworzenie prowzrostowej flagi) i zejście pod 1.30, czyli pod przełamane niedawno, zeszłotygodniowe szczyty. Obecnie zatem realna staje się korekta w stronę kolejnego poziomu o charakterze popytowym, który zlokalizowany jest przy cenie ok. 1.2880. Nieco niżej wsparcie zlokalizowane jest również przy cenie 1.2823, czyli poprzednim, lokalnym szczycie. Głównym oporem pozostaje lipcowy wierzchołek na 1.3070 i póki co, nie został on nawet przetestowany. Pozostaje zatem czekać teraz na rozstrzygnięcia dotyczące głębokości ewentualnej korekty. Powie nam to wiele o sile aktualnego, miesięcznego trendu wzrostu wartości dolara. Jeśli jego korekta nie zdoła zajść zbyt daleko, to rynek nadal uważać należałoby za silny, a tym samym realny stałby się szybki powrót presji popytowej na amerykańską walutę.Dzisiejszy dzień będzie już nieco bardziej obfity w publikacja danych makroekonomicznych. Od rana zapoznamy się z indeksami PMI w sektorze usługowym za wrzesień we Francji (prog. 55,6pkt), Niemczech (54,5pkt) oraz w Eurolandzie (53,5pkt). O godzinie 10:30 opublikowany zostanie również PMI dla Wielkiej Brytanii (55pkt), natomiast o 11:00 zapoznamy się ze sprzedażą detaliczną za sierpień w strefie Euro. Popołudniowe dane ze Stanów Zjednoczonych zaczną się od publikacji Raportu Challengera dotyczącego planowanych zwolnień za wrzesień. Podany zostanie on o godzinie 16:00, jak również indeks ISM w sektorze usługowym. Prognozuje się odczyt na poziomie 59,7pkt. O 16:30 zapoznamy się jeszcze z cotygodniowymi danymi dotyczącymi zmian zapasów paliw.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama