Druga część handlu nocnego przyniosła przełamanie poziomu 1,1940 i wzrosty do nowego ekstremum: 1,1959. Konkludując stwierdzić można, że w dalszym ciągu poruszamy się w konsolidacji, która obecnie została tylko nieco rozszerzona. Pomimo niezbyt ciekawego finiszu wtorkowej sesji na Wall Street, gdzie główne indeksy zamknęły się ze stratą czynnikiem sprzyjającym walucie amerykańskiej jest w dalszym ciągu ropa naftowa. Notowania tego surowca oscylując w okolicach 63 dolarów za baryłkę zbliżyły się podczas wczorajszych kwotowań do trzymiesięcznego dołka. Dodatkowo inwestorzy jako prodolarowe oczytać mogli wczorajsze przemówienia przedstawicieli Fed, którzy zgodnym chórem potwierdzili utrzymanie dotychczasowej polityki pieniężnej. Brak bardziej zdecydowanego umocnienia waluty amerykańskiej z przełamaniem figury 1,1900 po takich "informacjach" sygnalizuje, że pomimo dobrego klimatu dla zielonego inwestorzy znowu coraz wyraźniej obawiać się mogą silniejszej przeceny amerykańskiej waluty.
Środa na rynku eurodolara z punktu widzenia danych makro przyniesie odpowiedź przede wszystkim o ile zmienił się indeks ISM za wrzesień w sektorze usług w Stanach Zjednoczonych. Publikacja tej informacji jest o tyle ważna, że prognozy wskazują na możliwość spadku do 59,7 pkt. z 65 pkt odnotowanych miesiąc wcześniej. Pamiętajmy jednak, że podobne, negatywne prognozy wskazywane były dla poniedziałkowego indeksu ISM z sektora produkcyjnego, a indeks ten ostatecznie wzrósł. Z uwagi na ostatnie spadki cen ropy nie bez znaczenia dla rynku eurodolara może być również zapowiedziana dzisiaj informacja o tygodniowej zmianie zapasów paliw w USA. Z Eurostrefy poznamy dzisiaj dane o wartości indeksu PMI oraz wysokości sprzedaży detalicznej.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: nocne zejście kursu i nieudana próba naruszenia figury 1,1900 zgodnie z oczekiwaniami wykorzystana została przez byki do sondowania rynku. Wskaźniki techniczne sugerują, że przejście przez opór 1,1940 przynieść może w konsekwencji nawet wzrosty w okolice figury 1,2000. Rejon 1,2000 - 1,2010 odczytywany jest obecnie jako górne ograniczenie kanały spadkowego w jakim poruszamy się od połowy września. Potwierdzeniem testu tego obszaru będzie wcześniejsze udane przejście przez 1,1970, gdzie nastąpić może częściowa realizacja zysków. Kluczowe wsparcie znajduje się na 1,1915 - 1,1920 i nie można wykluczyć, że poziomy te jeszcze zobaczymy w najbliższym czasie.
RYNEK KRAJOWY
Do wyborów prezydenckich pozostało jeszcze kilka dni. Do tego też czasu najprawdopodobniej nie zobaczymy na krajowym rynku walutowym bardziej dynamicznych zmian. Dzisiejsze otwarcie na głównych krosach z udziałem naszej waluty zdaje się potwierdzać taki właśnie scenariusz. O godzinie 9:00 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,9320, a za jednego dolara 3,2912 złotego. Notowania zbliżone więc były do tego, co mogliśmy zaobserwować w dniu wczorajszym. Zgodnie z tym, co było wcześniej już kilkakrotnie sygnalizowane niepewność nie sprzyja umacnianiu się złotego i z tego też względu okres przedwyborczy sprzyjać powinien kreowaniu słabszego złotego.