Pierwszym sygnałem startowym były z pewnością wczorajsze dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych, które wbrew wcześniejszym zapowiedziom okazały się wręcz katastrofalne. ( Spadek na indeksie ISM wyniósł około 12 punktów, prognozowano spadek zaledwie o 5). Drugą informacją, która miała prawo wywołać u inwestorów wychodzenie z dolara było podanie do opinii publicznej, że Wenezuela rezygnuje z trzymania swoich rezerw walutowych w obligacjach USA (około 30 mld USD). Wreszcie argumentem, który dopiero dzisiaj najprawdopodobniej zaistnieje na rynku jest przygotowywanie się ECB do zaostrzenia polityki monetarnej. Analizując sytuację na rynku eurodolara nie można także zapomnieć o sytuacji na rynku paliw i kolejnej znaczącej obniżce ropy naftowej na rynkach, która podczas ostatniej sesji sprowadziła cenę poniżej magicznej bariery 63 dolarów za baryłkę. Kurs baryłki ropy z listopadowych kontraktów spadł w środę na NYMEX o 1,7 proc. do 62,79 USD. To najniższa cena jaką płacono za surowiec od 3 sierpnia. Do rozwinięcia spadku notowań ropy przyczyniły się najnowsze dane o zapasach. Spadły one w ubiegłym tygodniu o 0,25 mln baryłek. Analitycy szacowali, że będą niższe o 1,7 mln baryłek. O godzinie 10:00 jedno euro wyceniane było na 1,2066 dolara.
W czwartek rynek pozna decyzję Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie poziomu stóp procentowych. Dodatkowo po południu opublikowana zostanie informacja o zmianie ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Z punktu widzenia oczekiwanych wydarzeń o charakterze statystyczno - ekonomicznym trudno jest więc oczekiwać jakichś specjalnych niespodzianek.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: nocne ekstremum potwierdza wcześniejsze prognozy o możliwości rozwinięcia się silniejszej korekty wzrostowej. Biorąc pod uwagę zapowiedziane na dzisiaj informacje i aktualną sytuację techniczną spodziewać się można, że najbliższe godziny przebiegać będą pod znakiem korekty ostatnich wzrostów. Ruch taki może być o tyle ważny, że tym razem możemy być świadkami ostatniego ataku niedźwiedzi na okolice oporu 1,1915 - 1,1920. Atrakcyjność tych obszarów dla zwolenników wzrostów wzrosła wprost proporcjonalnie do wysokości ostatnich lokalnych górek. Ważnymi poziomami technicznymi dla dzisiejszych notowań są: 1,2070 - ostatni szczyt, a jednocześnie pierwszy opór, 1,2045 - wsparcie, którego przełamanie powinno sprowadzić kurs przynajmniej w rejon 1,1990.
RYNEK KRAJOWY
W przeciwieństwie do kilku ostatnich dni tym razem godziny sesji nocnej na rynku złotego przyniosły wyraźne przetasowanie. Szczególnie wyraźny ruch widoczny był na parze USD/PLN, a wszystko za sprawą silnego osłabienia się waluty amerykańskiej na rynku światowym. Na początku polskiej sesji jeden dolar wyceniany był na 3,2490, a euro na 3,9205 złotego. W stosunku więc do wczorajszego zamknięcia złoty zyskał względem dolara ponad 3 grosze. Czwartek najprawdopodobniej będzie kontynuacją dominacji na naszym rynku trendów pochodzących z rynku eurodolara. Nasi inwestorzy czekać będą w dalszym ciągu na ostateczne rozstrzygnięcie kwestii politycznych w postaci zbliżających się wyborów prezydenckich.