Kolejnego poziomu oporu spodziewałbym się w okolicach 1.2250, gdzie znajduje się 50% zniesienie wrześniowego spadku, jak również okolice lokalnego szczytu z połowy lipca, który może sugerować prawy szczyt formacji RGR w średnioterminowym trendzie spadkowym (w tym układzie jako formacja kontynuacji). Warunkiem byłoby jednak zakończenie aktualnej korekty właśnie w okolicach 1.2250 i ponowne skierowanie się w stronę 1.19. Odnośnie poziomu wsparcia, to oczywiście głównym poziomem o charakterze popytowym nadal pozostaje 1.19, natomiast nieco bliżej kupujących euro spodziewałbym się w rejonie 1.2080 - 1.21.
USD/JPY
Na ostatnie, dynamiczne zmiany wartości dolara nadal w miarę spokojnie reaguje para dolarjena. Obserwowaliśmy tu korektą z poziomu 114.38 do 113.00. Korekta ta zdołała jak na razie znieść 23,6% poprzedniej fali wzrostowej, zapoczątkowanej we wrześniu. Zatrzymanie spadku już na tym poziomie świadczy o nadal dużej presji popytowej na amerykańską walutę i można zakładać, że jak tylko ustanie jej podaż na pozostałych parach dolarowych (względem euro, funta, franka), to dolar stanie się szczególnie podatny na wzrost wartości właśnie względem jena. Obecnie oporu w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 114.38, czyli okolicach ostatniego szczytu. Jego przełamanie winno doprowadzić do skierowania się cen w stronę oporu o długoterminowym znaczeniu, czyli okolic 115.00, gdzie zlokalizowany jest szczyt z maja 2004r. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że jeżeli aktualne umocnienie dolara zakończyłoby się w rejonie 113.50 - 114.00, to liczyć należałoby się z możliwością utworzenia formacji RGR i wówczas przełamanie linii szyi (teraz okolice 113.10) stanowiłoby początek nieco głębszej korekty i również spadek wartości amerykańskiej waluty na tej parze zacząłby nadrabiać zaległości do pozostałych. Póki co, dolar pozostaje tu nadal relatywnie silny.
EUR/JPY
Ta odporność dolarjena na spadek wartości amerykańskiej waluty w relacji do eurodolara równoważona jest silnie umacniającym się eurojenem. Doszło tu w środę do dynamicznego wybicie z zakresu około miesięcznej konsolidacji. Jak wiadomo, im dłuższa konsolidacja, tym silniejsze i trwalsze z niej wybicie, czego mamy obecnie przykład. Ceny bez problemu przełamały tu 2-miesięczną linię trendu spadkowego i obecnie zdołały niemal jednym ruchem dotrzeć do oporu o charakterze średnioterminowym, czyli 138.00, gdzie zlokalizowane jest górne ograniczenie kilkumiesięcznego kanału spadkowego. Można się spodziewać, że w tych okolicach podaż stanie się już nieco bardziej aktywna. Odnośnie ewentualnego cofnięcia, to wsparć w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 137.35 oraz 137.00, gdzie znajduje się górne ograniczenie niedawnej, miesięcznej konsolidacji. Teraz poziom ten winien pełnić rolę popytową.