Reklama

Wyprzedaż dolara stała się faktem

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Byki tryumfują. Na rynku eurodolara po raz drugi z rzędu godziny sesji azjatyckiej przyniosły bardzo silną wyprzedaż waluty amerykańskiej. Nowe maksimum wyniosło 1,2203. Ruch, który rozpoczął się już w środę jak do tej pory nie przyniósł nawet cienia korekty, który mógłby być wykorzystany przez niedźwiedzie.

Publikacja: 07.10.2005 10:19

Inwestorzy po wczorajszych wypowiedziach przedstawiciela ECB uwierzyli najwyraźniej w możliwość niezapowiedzianej podwyżki stóp procentowych. Trichet - szef Europejskiego Banku Centralnego w uzasadnieniu do komunikatu o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie dodał, iż bank jest gotowy do podwyżki stóp procentowych w "każdym momencie". O godzinie 9:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2158 dolara. Inwestorzy przy takim obrazie na rynku eurodolara z pewnością z zapartym tchem czekać będą na zapowiedziane na dzisiaj dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Kluczowe w dniu dzisiejszym będą informacje o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Prognozy dla tej informacji pokazują bardzo duże odchylenie od ostatnio opublikowanych danych, co wpłynąć może na bardziej nerwową reakcję rynku. ( przy 169 tys. ostatnio, teraz rynek oczekuje -125 tys.) Istotna dla wartości dolara będzie także wysokość stopy procentowej, która opublikowana zostanie o 14:30 polskiego czasu. W przypadku tej danej rynek oczekuje wzrostu odsetka bezrobotnych do 5,1% z 4,9%.

Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: presja na rozwinięcie silnej korekty ostatnich spadków stała się faktem. Podeszliśmy podczas godzin sesji azjatyckiej w rejon figury 1,2200. Ruch był niezwykle dynamiczny i praktycznie pozbawiony korekt. Patrząc na obecną sytuację na rynku eurodolara nie trudno zauważyć, że widoczna od środy presja jeszcze nie została zneutralizowana. Niedźwiedzie w związku z tym będą najprawdopodobniej bardzo ostrożne z otwieraniem nowych pozycji. W związku z tym liczyć się można z powtórzeniem nocnego szczytu i to właśnie ten rejon rozstrzygnie, czy są szanse na rozwiniecie korekty ostatnich wzrostów. Poziomy ważne technicznie to: 1,2150 - pierwsze wsparcie i jednoczenie odpowiednik wczorajszego 1,2045 oraz 1,2200 - ostatni szczyt, którego przełamanie otworzy drogę do kolejnych wzrostów. Kluczowym poziomem wsparcia w perspektywie najbliższych kilku sesji pozostaje dalej 1,1990.

RYNEK KRAJOWY

Złoty pomimo bardzo silnych spadków w Warszawskim Giełdzie Papierów Wartościowych trwa na praktycznie nie zmienionych pozycjach. Brak automatycznej reakcji krajowego rynku walutowego na ewidentne wychodzenie inwestorów z giełdy jest pewnym sygnałem. Po pierwsze sytuacja taka wynikać może z polskiego okresu przedwyborczego i braku ostatecznych rozstrzygnięć politycznych, a to niesie za sobą rosnącą niepewność i wzrost ryzyka. Kapitał zachodni z uwagi na mocno przecenione akcje na WGPW mógł zdecydować się na zrealizowanie zysków i przeczekanie z boku "czasowej destabilizacji z zyskami w kieszeni. W długiej perspektywie polski rynek w dalszym ciągu jawi się jako mekka dla inwestycji, więc nie ma też powodów wycofywać się z niego na stałe. Tak, czy inaczej odpowiedzi na większość pytań poznamy najprawdopodobniej już po wybraniu nowego prezydenta RP. Zmiany, a konkretnie umocnienie się złotego w względem dolara, które jak do tej pory spowodowało spadki kursu w rejon 3,2200 spowodowane było tylko i wyłącznie silną wyprzedażą waluty amerykańskiej na świecie. Dolar wobec euro na światowym rynku stracił w ciągu ostatnich 48 godzin prawie 4 centy. Piątek z uwagi na rosnące napięcie przedwyborcze może być pozbawiony jakichkolwiek sygnałów z naszego podwórka. Rynek w związku z tym tak jak w ciągu ostatnich kilku dni powinien pozostać spokojny, ewentualne zmiany wartości naszej waluty wynikać mogą z tendencji na świecie. O godzinie 9:00 jeden dolar wyceniany był na 3,2245, a jedno euro na 3,9250.Ważnymi z punktu widzenia analizy technicznej poziomami są na EUR/PLN: 3,9500 - wczorajszy szczyt stanowiący jednoczenie krótkoterminową barierę wzrostów i 3,9100-3,9000 - pierwsze wsparcie. Na parze USD/PLN wsparciem jest 3,2200, a pierwszym oporem 3,2600.

Jarosław Klepacki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama