Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku, 10 października 2005 r., godz. 9:00 Wyniki I tury mogą budzić niepewność inwestorów Rynek krajowy:

Publikacja: 10.10.2005 09:20

Piątek tak jak zakładałem przyniósł umocnienie się naszej waluty. Po południu za jedno euro płacono mniej niż 3,91 zł, a za dolara niecałe 3,23 zł. Dzisiaj rano złoty był mocniejszy - o godz. 8:36 za jedno euro płacono 3,8940 zł, a za dolara 3,2080 zł.

Opublikowane przez Państwową Komisję Wyborczą cały czas niepełne dane o I turze wyborów prezydenckich. Wygranym jest wprawdzie Donald Tusk, jednak jego przewaga nad Lechem Kaczyńskim nie jest tak wielka jak to wcześniej wskazywały niektóre sondaże. Dodatkowo dosyć dużo głosów dostał Andrzej Lepper, którego wyborcom teoretycznie bliżej będzie do kandydata PIS, niż PO w II turze. Tym samym wyniki II tury mogą okazać się dosyć zaskakujące. Zaostrzyć się może także prowadzona kampania, co niekorzystnie może się odbić na procesie formowania rządu. Kandydat na premiera, Kazimierz Marcinkiewicz, zapowiadał wcześniej, że ujawni dzisiaj pierwsze szczegóły odnośnie nowego gabinetu. Tyle, że pełny skład nowego gabinetu i tak ma zostać opublikowany po 23 października. Z pozostałych informacji: zniżka na warszawskiej giełdzie została zatrzymana, chociaż piątkowa korekta była słaba. Z kolei węgierski forint nadal pozostaje słaby wobec euro, chociaż tutaj również ostatni, niekorzystny trend został powstrzymany.

Technika pokazuje, że obserwowana ostatnio aprecjacja złotego może zostać chwilowo powstrzymana. Nie oczekiwałbym przełamania poziomu 3,89-3,8950 na EUR/PLN i 3,2030-3,2060 na USD/PLN. W perspektywie do środy nie można wykluczyć zwyżki euro w okolice 3,9150-3,92, a dolara 3,2250.

Rynek międzynarodowy:

W piątek dolar złapał oddech po wcześniejszych spadkach. Kurs EUR/USD z okolic 1,22 testowanych w czwartek wieczorem spadł we wskazywany rejon figury 1,21. Stabilizacja wokół okolic 1,21 utrzymała się do dzisiejszego ranka. O godz. 8:56 za jedno euro płacono 1,2135 dolara.

Reklama
Reklama

W piątek europejskiej walucie zaszkodziły gorsze dane o dynamice sierpniowej produkcji przemysłowej w Niemczech, która spadła o 1,6 proc. m/m, a dolarowi pomogły lepsze informacje z amerykańskiego rynku pracy. Jak podał Departament Pracy liczba etatów spadła we wrześniu tylko o 35 tys., a dane za lipiec i sierpień zostały zrewidowane do góry (odpowiednio do 277 tys. i 211 tys.). Stopa bezrobocia wzrosła do 5,1 proc. Mimo tego dolar nie zyskał znacząco na wartości. To pokazuje, iż wahadło może na nieco dłużej przechylić się w stronę euro.

Dzisiaj płynność na rynkach będzie niewielka, gdyż świętują Amerykanie i Japończycy. Europejskiej walucie mogą jednak pomóc dane z Niemiec. Wczoraj doszło do kolejnego spotkania pomiędzy liderami chadeków i socjaldemokratów, gdzie były ustalane szczegóły dotyczące nowego rządu. Jak się spekuluje, jeszcze dzisiaj ma być podane nazwisko kanclerza.

Technika pokazuje, że zwyżka euro może być kontynuowana. Pierwszym celem są okolice 1,2190 na EUR/USD, a kolejnym 1,2250.

Marek Rogalski

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama