Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia przyniósł dość wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym. Skala tego umocnienia jest już na tyle poważna, że można przypuszczać, że mamy obecnie do czynienia z próbą powrotu do głównego trendu aprecjacji dolara w średnim terminie. Na eurodolarze nie zdołało się utrzymać wsparcie przy cenie 1.21 i w efekcie rynek dynamicznie je przełamał.

Publikacja: 11.10.2005 08:45

Ceny dziś rano sięgnęły już okolic 1.2025. Przypomnę, że przy 1.2017 znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie zeszłotygodniowej korekty, a zatem jego przekroczenie winno się teoretycznie przełożyć na skorygowanie całego, ostatniego wzrostu, czyli na umocnienie amerykańskiej waluty w stronę 1.19, gdzie znajduje się linia szyi ponad 1,5-rocznej formacji RGR. Jej dynamiczne przełamanie miałoby już spore, długoterminowe konsekwencje. Zeszłotygodniową falę osłabienia dolara traktować można było jako "branie rozpędu" przed atakiem na to ważne wsparcie. Z reguły poziomy o takim znaczeniu nie są łamane z marszu, tym bardziej, że mieliśmy wówczas do czynienia z kilkutygodniowym, niemal nieprzerwanym trendem spadkowym (wyprzedany rynek), zatem dalszy potencjał spadkowy w tym tempie był już nieco ograniczony. W krótszym terminie warto jeszcze zwrócić uwagę na aspekt ponad miesięcznej linii trendu spadkowego, która w zeszłym tygodniu została przełamana. Obecnie znajduje się ona w okolicach 1.1940 i wskazane byłoby dla podaży w miarę szybko się z nią rozprawić, bowiem dopóki ceny znajdują się nad jej poziomem, dopóty wyglądać to może jedynie na ruch powrotny do przebitego oporu. Najbliższym oporem jest teraz cena 1.21. Można zakładać, że jeżeli zostałaby ona teraz przełamana, to czeka nas jeszcze jedna fala wzrostowa, prawdopodobnie wynosząca ceny ponad ostatni wierzchołek przy 1.22.

USD/JPY

Umocnienie dolara widoczne jest również na parze dolarjena. Tutaj udało się pod koniec tygodnia powrócić bykom ponad poziom 113.50, który stał się teraz ponownie wsparciem o charakterze krótkoterminowym. Rynek obecnie porusza się w około 3-dniowym kanale wzrostowym, którego zakres to 113.90 - 114.60. Warto wspomnieć, że przy cenie 114.38 zlokalizowany jest wrześniowy wierzchołek, zatem przełamanie tego oporu winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali umocnienia dolara. Nieco wyżej liczyć należy się jednak z problemami kupujących przy cenie 114.97, gdzie zlokalizowany jest opór o charakterze długoterminowym, czyli szczyt z maja 2004r. Pod względem wagi, jak i konsekwencji po jego ewentualnym przełamaniu, jest on analogiczny do poziomu 1.19 na eurodolarze. Odnośnie krótszego terminu, to wsparciem jest obecnie dolne ograniczenie wspomnianego na początku kanału i jego przełamanie winno osłabić dolara ponownie w stronę przynajmniej 113.20/50.

EUR/JPY

Osłabiające się euro do dolara przełożyło się również na spadek eurojena. Warto jednak zwrócić uwagę, że odbył się on niemal dokładnie z poziomu średnioterminowego oporu, czyli górnego ograniczenia kanału spadkowego przy 138.00. Poziom ten został nawet chwilowo nieznacznie naruszony, jednakże takie są prawa oporów o charakterze średnioterminowym. Obecnie mamy zatem osłabienie euro i rynek kieruje się w stronę najbliższego wsparcia, czyli górnego ograniczenia ostatniego, około miesięcznego horyzontu przy 137.00. Jego przebicie winno sprowadzić ceny w stronę 136.50, gdzie znajduje się przełamana, 2-miesięczna linia trendu spadkowego. Można zakładać, że dopiero zejście pod jej poziom odsunęłoby ryzyko tworzenia ruchu powrotnego, a tym samym japońska waluta winna kontynuować umacnianie do 135.70, czyli 3,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Oporem pozostaje obecnie strefa 138.00/20 i można zakładać, że dopiero jej wyraźne przełamanie miałoby szansę zmienić układ sił na tej parze w nieco dłuższym terminie. Póki ceny poruszają się w zakresie średnioterminowego kanału spadkowego, przewaga nadal jest po stronie posiadaczy jena.GBP/USD

Reklama
Reklama

Dolar zdaje się szczególnie mocno zachowywać względem funta brytyjskiego. Na tej parze ceny dziś rano dotarły już do zeszłotygodniowych minimów w okolicach 1.7515. Warto również zauważyć, że korekta poprzedniego, wrześniowego spadku była raczej skromna, bowiem sięgnęła nieco ponad 23,6%, jak również zatrzymała się w okolicach miesięcznej linii trendu spadkowego. Takie zachowanie rynku świadczy tu tylko dobitnie o sile presji popytowej na amerykańskiego dolara. Sugeruje to tym samym przełamanie zeszłotygodniowych minimów, co wiązałoby się z kontynuacją aprecjacji dolara w stronę przynajmniej 1.7330, czyli 161,8% wysokości zeszłotygodniowej korekty. Po drodze wsparcia spodziewać należy się również w okolicach 1.74. Oporem w krótkim terminie pozostaje wybroniona linia trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.77. Jej przełamanie zmieniałoby już nieco układ sił na tej parze i spodziewać należałoby się pogłębienia korekty. Póki co, posiadacze dolara mają się nadal dobrze.

USD/CHF

Ciekawie za to prezentuje się sytuacja techniczna dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj co prawda też widoczne jest umocnienie amerykańskiej waluty, jednakże zachowanie się cen wcale posiadaczom dolara nie sprzyja. Na początku miesiąca przełamana została kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego. Warto również zauważyć, że umocnienie dolara, z jakim od okolic piątku mamy do czynienia, przyjęło tu kształt wzrostowego kanału, a biorąc pod uwagę poprzedzający go, dość wyraźny spadek (skutek przełamanie wspomnianej linii trendu wzrostowego), formacja ma wymowę prospadkowej flagi. Ograniczenia kanału zawierają się obecnie w zakresie 1.2810 - 1.2920. Co więcej, jeśli faktycznie przełamane zostałoby dolne ograniczenie formacji, to należy sobie zdawać sprawę, że spadek cen zacząłby tu kształtować prawe ramię około miesięcznej formacji RGR z linią szyi w okolicach 1.2670. Aby jednak ten negatywny dla dolara scenariusz (i kłócący się również z sytuacją techniczną pozostałych par dolarowych) się nie zrealizował, popyt winien wyprowadzić ceny wyraźnie ponad opór przy 1.2900/20. Znajduje się tam m.in. 61,8% zniesienie poprzedniego spadku, a jego przełamanie winno się w konsekwencji przełożyć na skierowanie cen w stronę maksimów z początku miesiąca, czyli 1.3040. Głównym oporem, porównywalnym po względem wagi do wsparcia 1.19 na eurodolarze, jest tu poziom 1.3230, czyli wierzchołek z kwietnia 2004r i jak widać, jest tu do niego jeszcze spory zapas (w porównaniu chociażby z eurodolarem).

W dniu dzisiejszym nie mamy żadnych, ważniejszych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Jedynie od rana (10:30) zapoznamy się z sierpniowym bilansem handlowym Wielkiej Brytanii. Spodziewany jest deficyt w wysokości 5mld funtów. Dane te nie powinny jednak wpłynąć w większym stopniu na poziom notowań.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama