Poziom ten podziałał zachęcająco na kupujących dolara, bowiem w godzinach rannych mamy jego ponowne umocnienie, które zdołało już zbliżyć ceny w stronę wczorajszych minimów, które zostały ustanowione przy 1.1950. Ich przełamanie kazałoby się liczyć z testem głównego poziomu wsparcia, czyli 1.1900, gdzie wyznaczone zostały zeszłotygodniowe minima, ale co ważniejsze, znajduje się tam również linia szyi 10-miesięcznej formacji RGR. Przełamanie tego wsparcia w sposób znaczący zmieniałoby zatem obraz rynku w nieco dłuższym terminie. Najbliższym oporem jest teraz poziom 1.2050, natomiast jego przełamanie winno się przełożyć na test 1.21, czyli okolic niedawnego wsparcia, pokrywającego się teraz również z 61,8% zniesieniem ostatniego spadku. Wyjście wyżej sugerowałoby aprecjację euro w stronę 1.22.
USD/JPY
Nadal silny pozostaje dolar względem jena japońskiego. Co chwilę poprawiane są tutaj nowe maksima, a rynek zbliża się coraz bardziej do testu okolic 114.97, czyli poziomu szczytu z maja 2004r. Warto jednak wspomnieć, że cały czas poruszamy się tu w zakresie wzrostowych kanałów, co akurat w trendzie wzrostowym zwykle sugeruje wybicie dołem i tym samym chwilową jego korektę (przynajmniej do okolic podstawy kanału). Najbliższym wsparciem jest 114.35, natomiast zejście niżej kazałoby się spodziewać osłabienia dolara w stronę 113.35/50, gdzie zlokalizowane jest dolne ograniczenie około 2-tygodniowego kanału wzrostowego. W obecnej sytuacji ryzyko pojawienia się korekty spadłoby w przypadku wybicia się cen ponad opór, czyli okolice 115.00. Póki co, nadal poziom ten stanowi problem.
EUR/JPY
Krótkoterminowy pat mamy na parze eurojena. Ceny ostatnio odbiły się od górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego w okolicach 138.00. Korekta zatrzymała się jednak niewiele niżej, bo już na górnym ograniczeniu niedawnego, miesięcznego horyzontu, czyli w rejonie 137.00, skąd również mamy nieznaczne odbicie. Rynek waha się obecnie po środku tej rozpiętości, zatem w aktualnej sytuacji najbezpieczniej byłoby założyć, że o dalszym kierunku zmian cen zadecyduje wybicie poza ten zakres. Przełamanie wsparcia przekładałoby się na osłabienie europejskiej waluty do okolic 135.80, gdzie zlokalizowana jest kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego. Z kolei przełamanie oporu (na co pojawiłaby się presja w przypadku umocnienia euro do dolara) zwiastowałoby zmiany na tej parze o charakterze średnioterminowym na korzyść posiadaczy euro. Póki jednak ceny pozostają w potrzasku, pozostaje jedynie czekać na kierunek wybicia.