Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.10.2005 09:03

Wczorajsza sesja w Stanach była kolejną, w czasie której popyt był w

odwrocie. Strach przed inflacją jest ogromny. Zabawne, że pojawił się on tak

nagle, mimo że mówiono o wzroście cen już od dawna. Indeksy ugięły się pod

ciężarem podaży, po pogłębiło spadek dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Rzućmy

okiem na wykres rentowności obligacji 10-letnich rentownosc_10y.gif Jak

Reklama
Reklama

widać zanotowano tu wzrost. Zresztą nie tylko tu. Wczoraj ruszyły się też

notowania kontraktów na stopy procentowe Fed (Fed Fund Futures). Jeszcze

przed weekendem oceniano, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp na styczniowym

posiedzeniu FOMC na ok 50%. O wcześniejszych posiedzeniach nawet nie ma co

gadać, bo podwyżki w tych terminach są już w pełni zdyskontowane. Teraz

rynek już zdecydowanie oczekuje podwyżki i na styczniowym posiedzeniu.

Reklama
Reklama

Obecnie ocenia się, że na 90% stopy wzrosną o 25 pkt bazowych.

Poza tym nastroje popsuł Apple. To "kara" za poprzednie duże niespodzianki w

wynikach tej spółki. Projekt iPod już się nasyca i tym samym nie notuje

zabójczej dynamiki sprzedaży. Wielkie apetyty rynku na dobre wyniki nie

zostały zaspokojone. Spółce wprawdzie udało się wypracować zysk większy od

prognoz, ale wielkość sprzedaży już oczekiwaniom nie sprostała. Wczoraj

Reklama
Reklama

zaprezentowano iPoda z możliwością odtwarzania filmów. Projekt został

przyjęty dość chłodno. Istnieją poważne obawy, czy faktycznie oglądanie

filmów na malutkim ekranie jest na tyle atrakcyjne, by miał się powtórzyć

sukces wersji muzycznej. Problemem pozostaje dystrybucja filmów i ich

dostępność. Trzeba przyznać, że empetrójki są "poręczniejsze".

Reklama
Reklama

Po sesji było stosunkowo spokojnie. Wyników były oczywiście publikowane, ale

nie żadnej z poważniejszych spółek. Przed słabszym wynikiem w III kw.

ostrzegł Bell Microproducts, co zaowocowało spadkiem ceny akcji spółki o

22%.

Dziś mamy pierwszą poważniejszą porcję danych makro. Poznamy dynamikę cen

Reklama
Reklama

importu. Ta publikacja będzie pilnie śledzona. Przy obecnej "modzie na

inflację" każdy czynnik, który może się przyczynić do jej wzrostu będzie na

czołówkach. O tej samej porze poznamy wielkość deficytu w bilansie

handlowym. To oczywiście tylko przygrywka przed jutrzejszym wysypem danych z

inflacją z września na czele.

Reklama
Reklama

My notowania zaczniemy prawdopodobnie w okolicy wczorajszego zamknięcia, lub

niewiele niżej. Spadki w Stanach są tu pewnym czynnikiem osłabiającym, ale

sami mamy problemy. Wczorajsza sesja pokazała, że popyt nie jest jeszcze

gotów do poważnej akcji. Można przypuszczać, że dziś ponownie przyjdzie nam

przetestować poziom dołków na 2370 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama