Na początku sesji indeksy powoli zwyżkowały, wyznaczając dzienne szczyty po ok. 70 minutach handlu. Dalsza część notowań to powolne opadanie rynku, przy umiarkowanej aktywności. Osuwanie zakończyło się na 2,5 godziny przed końcem sesji, mniej więcej na poziomie otwarcia. Końcówka sesji była mało ciekawa - rynek wszedł w konsolidację w wąskim przedziale cenowym. Obroty w porównaniu z piątkowymi obniżyły się, były też niższe od średniej z ostatniego miesiąca. Wyraźnie na tym tle wyróżniły się PKN i TPSA - handel akcjami tych dwu spółek przez całą sesję był dosyć aktywny, doszło też do kilku większych transakcji. Początkowo obie spółki zachowywały się relatywnie mocno, stopniowo jednak podaż coraz bardziej spychała TPSA, PKN tez wyraźnie się cofnął. Z pozostałych dużych spółek pozytywnie wyróżniały się BPH, BZ WBK i Pekao. Słabo zachowywał się z kolei KGHM.

W sytuacji technicznej do ważnych zmian nie doszło. Rynek wczoraj rozpoczął odbicie, które może być kontynuowane na najbliższych sesjach. Na wykresie WIG20 utworzyła się świeca praktycznie bez korpusu z górnym cieniem. Taki kształt świecy na obecnym poziomie cenowym nie ma dużego znaczenia, pokazuje jednak, ze siła popytu nie jest duża, a rynek może wzrosnąć głównie dzięki niższej aktywności podaży (niskie obroty towarzyszące wczorajszej zwyżce). Układ wskaźników technicznych minimalnie się poprawił - większość z nich wyhamowała spadki, niektóre (oscylator stochastyczny) mają szansę utworzyć pozytywne dywergencje. Takie zachowanie indykatorów można uznać za lekko pozytywne, zwiększające prawdopodobieństwo wzrostu WIG20 na najbliższych sesjach. Silnym krótkoterminowym oporem dla indeksu najprawdopodobniej będą okolice ubiegłotygoniowego dołka notowań - 2390 pkt.