Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.10.2005 09:04

Dzisiejszy komentarz nie będzie długi, bo faktycznie nie ma o czym pisać.

Większość czynników, które mogły wpłynąć na wczorajsze notowania w USA były

już opisane wczoraj. Efekt widać wykresach. Indeksy po dwóch sesjach wzrostu

zniżkowały dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif W komentarzach przewija się motyw

strachu przed inflacją. Oczywiście, bo to najłatwiejsze wytłumaczenie. Jeśli

Reklama
Reklama

dziś indeksu ponownie wzrosną to będzie oznaczało, że rynek sprawę inflacji

jednak zbagatelizował?

Fakt, PPI okazało się wysoki, ale też takiego oczekiwano. Wprawdzie ta

"wysokość" była ponad poziomem prognozowanym, to przecież już wartość core

była zbliżona do prognoz. Czy po poprzednim tygodniu, gdzie inflacja

faktyczne trzęsła rynkiem, ten mógłby się przestraszyć kolejnej publikacji.

Reklama
Reklama

Co ona przyniosła, a czego przed nią nie było wiadomo? Przyznam, że dla mnie

ważniejsza była publikacja przepływów kapitałów netto. Okazuje się, że

wyższe stopy procentowe w Stanach rentownosc_10y.gif zaczynają

"procentować". Zamiast spodziewanych 55-60 mld dolarów faktycznie wpłynęło

ponad 90 mld. I to jest wiadomość, która powinna zastanowić naszych

inwestorów, gdyż jest to sygnał, że pewne procesy, o których tu wcześniej

Reklama
Reklama

wspominaliśmy mogą mieć miejsce. Przepływ kapitału do USA musi odbić się i

na naszych notowaniach. Oczywiście nie jest to kwestia jednej czy kilku

sesji. Przypuszczam jednak, że decyzje już zapadły, a teraz przychodzi czas

na realizację w możliwie najlepszy sposób.

W naszym przypadku może to oznaczać próbę wciągnięcia rodzimych graczy do

Reklama
Reklama

zakupów papierów wyrzucanych przez kapitał zagraniczny. Taką próbą byłoby

zapewne wywołanie kolejnej fali wzrostów. Wspominałem, że taki scenariusz

uważam za bardziej prawdopodobny niż prześciganie się w wyrzucaniu papierów

przy spadających cenach. W związku z tym przypuszczam, że czeka nas jeszcze

jedna fala wzrostów, która ma wielkie szanse na ustanowienie nowych rekordów

Reklama
Reklama

hossy Kontrakty.gif Indeks.gif Fala, która być może zacznie się niedługo, bo

wygląda na to, że potencjał spadków się wyczerpuje. Dziś będziemy mieli

okazję przekonać się jak rynek poradzi sobie ze zbliżeniem się do okolic

dołka na 2276 pkt. Sesję bowiem zaczniemy prawdopodobnie od spadku cen.

Będzie to reakcja zarówno na słabą sesję, jak i na słabe wiadomości ze

Reklama
Reklama

spółek podane już po zamknięciu regularnych notowań w Stanach. Intel

rozczarował wynikami nie mieszcząc się w prognozach. Choć różnica to tylko

1c na akcję, spółka straciła 3%. Lepiej miał się Yahoo, który podał wyniki

lepsze od oczekiwań. Podobnie Motorola. Obie spółki jednak nie są w stanie

wyraźnie poprawić nastrojów. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama