Reklama

Rynek eurodolara: wybicie z konsolidacji powoli staje się faktem

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Sesja dzisiejsza nie przyniosła znaczących zmian w notowaniach euro względem waluty amerykańskiej. Do godzin popołudniowych ekstremum utrzymywane było na poziomie 1,2150. Napływające informacje makroekonomiczne pomimo, że nie miały jednoznacznego wyrazu zgodnie jednak z oczekiwaniami przyniosły potwierdzenie kierunku i nie pozwoliły na nawet częściowe odrobienie strat przez zielonego.

Publikacja: 27.10.2005 15:31

Wnioskując po reakcji rynku można odnieść wrażenie, że publikacje wzbudziły na tyle dużo niepewności, że byki nabrały tylko przekonania, co do zabiegów zapoczątkowanych jeszcze we wtorek. Departament Pracy ogłosił, że liczba "nowych bezrobotnych" spadła o 28 tys. i wynosiła w tygodniu kończącym się 22 października 328 tys. Ekonomiści prognozowali, że liczba osób, które wystąpią o zasiłek, wyniesie 342 tys. Departament Pracy poinformował, że 24 tys. wniosków pochodziło od ofiar huraganów Rita i Katrina. Łącznie złożyło je z powodu kataklizmu 502 tys. ludzi. Podana w tym samym czasie wartość zamówień na dobra trwałe w USA we wrześniu wyniosła -2,1 % wobec prognozy -1,7 %. Zamówienia z wyłączeniem transportu: -1,0 % wobec prognozy +0,8 %. O godzinie 15:00 jedno euro na rynku międzybankowym kosztowało 1,2162 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: pytanie, czy już wychodzimy z widocznej od początku października konsolidacji staje się powoli retoryczne. Brak w dniu dzisiejszym wyraźniejszej korekty pokazuje, że niepewność wokół dolara narasta. Wybicie się kursu ponad wczorajsze szczyty 1,2130 - 1,2135 najprawdopodobniej wkrótce zaowocuje pierwszym atakiem na ważny strategicznie rejon figury 1,2200. Analiza techniczna intrady wskazuje, że to właśnie ten poziom będzie sygnalizatorem wyjścia z dotychczasowego trendu horyzontalnego.

RYNEK KRAJOWY

Rynek złotego nadal bacznie przygląda się "formowaniu" nowego rządu. Poranne informacje o tym, że dojdzie najprawdopodobniej do utworzenia rządu mniejszościowego rynek przyjął bardzo negatywnie. Złoty osłabił się na większości krosów, a na warszawskiej giełdzie odnotowano kolejną lawinę spadków. Na parze EUR/PLN zgodnie z prognozą doszło do przełamania ważnego technicznie poziomu 4,0000, ekstremum wyniosło: 4,0141. Mamy więc do czynienia z trwałym przejściem przez psychologiczny opór. Nie można zatem wykluczyć kontynuacji dotychczasowego trendu przynajmniej do końca tygodnia. Doświadczenie jednak podpowiada, że najbardziej dynamiczne są pierwsze ruchy, które najprawdopodobniej mamy już za sobą. W przypadku pary USD/PLN jak na razie nie ma mowy o trwałym przejściu przez wskazywany wcześniej opór 3,3050. Coraz wyraźniejsze sygnały o wzrostach z rynku eurodolara stać się mogą wkrótce przesłaną rozwinięcia silniejszych spadków dolara względem złotego.

Informacją, która w dłuższej perspektywie może spowodować większe ruchy na złotym jest rysująca się sytuacja ekonomiczna w naszym regionie. Bank centralny Czech nieoczekiwanie podwyższył stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Podstawowa wzrosła do 2 proc. Uzasadnił swoją decyzję spodziewanym wzrostem inflacji w związku ze zwyżką cen energii. We wrześniu wyniosła ona 2,2 proc. i była najwyższa w tym roku. Analitycy prognozują, że w przyszłym roku sięgnie 3 proc. To pierwsza podwyżka stóp procentowych w Europie Wschodniej od sierpnia ubiegłego roku.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama