Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Od wczoraj na rynku międzynarodowym jest stosunkowo spokojnie. Notowania przebiegają pod znakiem lekkiej przeceny dolara. Na eurodolarze kurs zdołał jak na razie dotrzeć do okolic 1.2180. Przypomnę, że najbliższym oporem jest obecnie 1.22, czyli dotychczasowy, październikowy wierzchołek.

Publikacja: 28.10.2005 08:55

Jego przełamanie teoretycznie otwierałoby drogę w stronę 1.24, czyli do poziomu 161,8% wysokości październikowych wahań. Nieco wcześniej podaży spodziewać należałoby się przy cenie 1.2320, czyli przy kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego. Warto zauważyć, że dopóki nie zostanie przekroczony poziom 1.22, nadal można mówić o utrzymywaniu się trendu horyzontalnego. Odnośnie wsparć, to pierwszego spodziewałbym się w okolicy 1.2100/20, natomiast niżej popyt winien być również widoczny w rejonie wczorajszego dołka na 1.2040.

USD/JPY

Przewaga popytu zdaje się być utrzymywana na parze dolara względem jena japońskiego. Tutaj nadal posiadacze amerykańskiej waluty mają więcej do powiedzenia. Ceny po raz kolejny wybroniły wczoraj ponad miesięczną linię trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 114.90. Warto wspomnieć, że im więcej takich udanych testów, tym poziom wsparcia staje się bardziej wiarygodny, a więc tym samym należy się spodziewać większych konsekwencji po jego ewentualnym przełamaniu. Oporem pozostają okolice ostatnich maksimów, czyli 116.00/30. Wyjście wyżej winno stanowić sygnał zakończenia aktualnego spowolnienia trendu wzrostowego. Liczyć należałoby się wówczas z aprecjacją amerykańskiej waluty w stronę 116.80. Kolejnego oporu doszukiwałbym się również przy 117.20.

EUR/JPY

Presja popytowa na parze eurojena co prawda nieco się zmniejszyła, ale nie widać jak na razie jakiś szczególnych zakusów podaży do odwetu za ostatni dorobek kupujących. W efekcie ceny trzymają się nadal przy szczytach, co każe sądzić, że jest tu jeszcze pole do dalszej zwyżki. Jest to również o tyle prawdopodobne, że nie zostały jeszcze osiągnięte opory w postaci wierzchołków z marca i kwietnia w strefie 140.57/70. Nieco niżej podaży spodziewać można się przy cenie 140.32. W przypadku zapoczątkowania jakieś korekty ostatniej fali wzrostowej, wsparcia w obecnej sytuacji doszukiwałbym się na poziomie 139.11. Jego wyraźne przełamanie otwierałoby drogę w stronę 138.00/30.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ciekawa sytuacja ma miejsce na parze funta względem dolara. Doszukiwać można się tu kształtowania formacji klina zwyżkującego. Obecnie jego zakres to 1.78 - 1.7930. Zwykle z tego typu formacji następuje wybicie dołem, co w naszym przypadku przekładałoby się na falę aprecjacji dolara. Wybicie dołem kazałoby się liczyć ze spadkiem kursu w stronę ostatnich, lokalnych dołków, które wyznaczone zostały na poziomach 1.7720 oraz 1.7632. Głównym, popytowym poziomem nadal pozostaje 1.74 i to dopiero jego wyraźne przełamanie stanowiłoby podstawę do oczekiwania zakończenia aktualnej korekty i wyznaczenia kolejnej fali umocnienia dolara (wiązałoby się to z przełamaniem 1.19 na eurodolarze). Obecnie jednak ceny nadal wahają się w zakresie klina, a zatem posiadacze funta mają tym samym przewagę w krótkim terminie. Najbliższym oporem jest cena 1.79, która zdołała zatrzymać popyt w dniu wczorajszym. Wyznaczony jest tam poziom docelowy, wynikający z 161,8% wysokości korekty z przełomu ubiegłego tygodnia. Wyjście górą winno się w konsekwencji przełożyć na wzrost w stronę 1.8020. Nieco wcześniej podaży można się jeszcze spodziewać na poziomie 1.7960.

USD/CHF

Krótkoterminowa przewaga posiadaczy krótkich pozycji w dolarze na parze dolar/frank jest tu również widoczna. Ceny konsekwentnie ustanawiają minima i maksima na coraz to niższych poziomach. Obecnie wsparciem jest strefa 1.2658/73, gdzie rynek zdaje się zmierzać. Wyraźne jej przełamanie kazałoby się liczyć z kontynuacją spadku wartości amerykańskiej waluty w stronę 1.2425, czyli poziomu docelowego, wynikającego z wysokości 161,8% październikowej konsolidacji. Nieco wcześniej popytu spodziewać można się również w okolicach 1.2550, gdzie zlokalizowane jest ostatnie, 61,8% zniesienie całego wzrostu, zapoczątkowanego w pierwszych dniach września. Odnośnie oporów, to najbliższego poziomu o charakterze podażowym spodziewałbym się przy cenie 1.2840, czyli na poziomie około tygodniowej linii trendu spadkowego. Jej przełamanie sugerowałoby, że horyzont, z którym mamy od około 1,5 miesiąca do czynienia, zostanie podtrzymany.

Z publikacji makroekonomicznych zapoznamy się dziś z dość istotnymi danymi ze Stanów Zjednoczonych, a będą to dane wstępne dotyczące dynamiki PKB w III kwartale. Spodziewany jest wzrost na poziomie 3,5%. Dane poznamy o godzinie 14.30. W tym samym czasie opublikowany zostanie deflator. Tutaj prognozuje się odczyt na poziomie 3%. O 15.45 otrzymamy jeszcze informacje dotyczące indeksu nastroju Michigan Sentiment, który szacuje się na poziomie 76pk, względem poprzednich 75,4pkt. Jeśli chodzi o dane spoza USA, to od rana (11.00) zapoznamy się również z indeksami nastrojów konsumentów, biznesu oraz w gospodarce w strefie Euro za październik. Dane te nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Warto jednak wspomnieć, że o tej samej godzinie podana zostanie również październikowa inflacja (prognoza 2,4%), a ta ma już konkretny związek z ewentualnymi, dalszymi posunięciami ECB, a zatem w przypadku jakiegoś większego odchylenia od prognoz, liczyć się należy z reakcją europejskiej waluty.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama